Utrzymywać muzykę

0
63
Tyski raper Rafał „Jakób” Jakóbowski kończy właśnie nagrywać swoją pierwszą solową płytę.
Moja przygoda z rapowaniem zaczęła się w 2006 roku. Kolega pożyczył mi płytę, już nie pamiętam dokładnie którego artysty. Ale wiem, że jak jej wysłuchałem, to złapałem bakcyla i od tego się wszystko zaczęło – wspomina.
Niedługo potem razem z przyjacielem założył grupę „Głosy blokowisk”. Wspólnie nagrali jeden krążek. – Niestety później kolega się przeprowadził, urwał nam się kontakt i tak jakoś wyszło, że wszystko się rozpadło. Na kilka lat dałem sobie spokój z muzyką – opowiada Rafał.
Powrót do rapu
W 2010 roku na rynku muzycznym pojawiło się kilka dobrych płyt z rapem i wtedy postanowił, że czas wrócić. Zaczął tworzyć w pojedynkę, pod pseudonimem „Jakób”. Sam pisze wszystkie swoje teksty, które rapuje do gotowych podkładów muzycznych. – Muzykę tworzą dla mnie moi przyjaciele. Trzeba przyznać, że ta współpraca nieźle się układa. Efektem tego będzie moja płyta, którą już kończę nagrywać – przyznaje.
Krążek prawie gotowy
Na krążku znajdzie się 15 kawałków. Wszystkie teksty będą rapowane. Podkłady muzyczne są bardzo różne – od hip-hopu, przez soul aż do brzmień rockowych. Utwory opowiadają o życiu codziennym, o tym wszystkim co nas otacza, spotyka, z czym musimy się każdego dnia zmagać. – Oczywiście głównie chodzi o moją codzienność, ale chyba każdy może tam znaleźć trochę siebie – podkreśla tyszanin.
A może poezja?
Na pytanie o to, czy zamierza opublikować swoje teksty, odpowiada: – Jest ich wiele, to prawda. Zalegają w szufladach. Ale nie nigdy nie myślałem o wydaniu tomiku poezji. Traktuję je jako teksty typowo muzyczne. Sam zresztą bardzo chętnie czytam poezję. Zazwyczaj sięgam po wiersze mojej cioci Genowefy Fijałkowskiej – Jakubowskiej. Polecam je również innym, bo to dobra poezja. Trudna, wymagająca refleksji i zastanowienia.
Ważna krytyka
Rafał stara się być krytyczny w stosunku do tego co robi i do samego siebie. Głównie po to, by stale się doskonalić i nabywać nowych umiejętności. Bo, jak uważa, wszystko można zrobić lepiej…
Pierwsi słuchacze
Jego pierwszą publicznością są zawsze rodzice. To oni jako pierwsi słuchają tego co nagrał. Nie są wielkimi fanami tego rodzaju muzyki, ale ich uwagi i spostrzeżenia są dla Rafała bardzo ważne i inspirujące. – Rodzice cieszą się, że mam pasję i coś robię. A nie siedzę całymi godzinami przed telewizorem – dodaje.
W internecie na stronach poświęconych muzyce hiphopowej można znaleźć wiele pozytywnych recenzji dla tego co robi „Jakób”. Zainteresowanych odsyłamy na profil tyszanina na portalu społecznościowym facebook.
Plany na przyszłość
Rafał w przyszłości nie planuje zostać zawodowym muzykiem. Robi muzykę po to, żeby ją utrzymywać, a nie po to, żeby ona utrzymywała jego. Rap to przede wszystkim jego wielka pasja i chce by tak pozostało.

przedstawiamy
Rafał „Jakób” Jakóbowski jest tyszaninem. Ma 23 lata. Studiuje dziennikarstwo. W przyszłości chce zostać dziennikarzem muzycznym. Na co dzień pracuje jako przedstawiciel handlowy. Poza muzyką jego wielką pasja jest jazda samochodem. Jest wielkim fanem grupy Coma. W dzieciństwie słuchał Dżemu z legendarnym Ryśkiem Riedlem i Tadeusza Nalepy. Uprawiał również pływanie. Kilkakrotnie stawał na podium na Mistrzostwach Śląska juniorów.
Fot. E. Madej