Pamięć o ludobójstwie na Kresach

0
57

Od odśpiewania polskiego hymnu rozpoczęła się na cmentarzu w Wartogłowcu uroczystość związana z datą 11 lipca – Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Pod tablicą postawioną w hołdzie dla ponad 100 tysięcy Polaków z Wołynia i Małopolski Wschodniej, ofiarom ludobójstwa dokonanego przez organizacje ukraińskich nacjonalistów, zebrali się mieszkańcy miasta. Powitała wszystkich Janina Półtorak, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich a Andrzej Drogoń, dyrektor katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, w krótkim przemówieniu powiedział m.in.
– Data 1943 roku, to ani początek ani koniec tragedii, która ma charakter bezprecedensowy nie tylko na gruncie historii najnowszej, historii narodu i państwa polskiego. Tragedia, którą dzisiaj chcemy symbolicznie przypomnieć i uczcić rozpoczęła się już w drugiej połowie lat 20. i trwała do początku lat 50. To co ją charakteryzuje, to długotrwałość działania. To ją wyróżnia od wielu innych aktów mających wymiar ludobójstwa. Ten proces rozwijał się, aby na gruncie lata 1943 roku zaowocować najbardziej zmasowaną, zorganizowaną, bezprecedensową formułą mordowania każdego, kto miał jeden przymiot – był Lachem, był Polakiem.
Spotkanie zakończyło się odśpiewaniem Roty i wspólną modlitwą za pomordowanych. W uroczystości udział wzięli także dr Michał Gramatyka, zastępca prezydenta miasta ds. gospodarki przestrzennej i radny Damian Fierla, przewodniczący komisji oświaty i spraw społecznych Rady Miasta.
Foto: Eliza Madej