Już dziś wieczorem w finałowym meczu Mistrzostw Europy EURO 2012 Hiszpanie spotkają się z Włochami. O odczucia po półfinałach zapytaliśmy Mateusza Wawocznego, zawodnika GKS Tychy:
Mateusz Wawoczny: Hiszpanie byli faworytem półfinałowego pojedynku z Portugalią i wygrali, choć ja po cichu liczyłem na niespodziankę. Trzeba przyznać, że Cristiano Ronaldo i spółka byli bliscy finału, ale jednak szczęście było po stronie mistrzów świata i Europy. Jeśli chodzi o drugi półfinał to był bardzo ciekawy, szczególnie, że Niemcy dawno nie musieli gonić wyniku.
Pojedynek o złoty medal EURO 2012 jest dla mnie lekkim zaskoczeniem, choć oczywiście oba zespoły to światowa czołówka. Będzie to na pewno pasjonujące widowisko. Osobiście stawiam na Hiszpanię, jednak Włosi są trudnym rywalem, co pokazali eliminując faworyzowanych Niemców.
Mistrzostwa Europy, jak zawsze turnieje takiej rangi, odkryły nowe gwiazdy. Taką dla mnie z pewnością jest Hiszpan Jordi Alba oraz Włoch Riccardo Montolivo. Zawiódł mnie natomiast Mario Gomez i jak chyba większość fanów piłki nożnej zespół Holandii, który nie zdobył nawet punktu.
Fot. Łukasz Sobala
Mateusz Wawoczny: Hiszpanie byli faworytem półfinałowego pojedynku z Portugalią i wygrali, choć ja po cichu liczyłem na niespodziankę. Trzeba przyznać, że Cristiano Ronaldo i spółka byli bliscy finału, ale jednak szczęście było po stronie mistrzów świata i Europy. Jeśli chodzi o drugi półfinał to był bardzo ciekawy, szczególnie, że Niemcy dawno nie musieli gonić wyniku.
Pojedynek o złoty medal EURO 2012 jest dla mnie lekkim zaskoczeniem, choć oczywiście oba zespoły to światowa czołówka. Będzie to na pewno pasjonujące widowisko. Osobiście stawiam na Hiszpanię, jednak Włosi są trudnym rywalem, co pokazali eliminując faworyzowanych Niemców.
Mistrzostwa Europy, jak zawsze turnieje takiej rangi, odkryły nowe gwiazdy. Taką dla mnie z pewnością jest Hiszpan Jordi Alba oraz Włoch Riccardo Montolivo. Zawiódł mnie natomiast Mario Gomez i jak chyba większość fanów piłki nożnej zespół Holandii, który nie zdobył nawet punktu.
Fot. Łukasz Sobala

