Podczas rozegranych w Zagrzebiu kajakarskich mistrzostw Europy tyszanka, Karolina Naja zdobyła dwa medale. Ważniejsza jest jednak informacja, iż wychowanka MOSM Tychy pojedzie na Igrzyska Olimpijskie do Londynu! Ma tam wystartować w dwóch konkurencjach.
– Taką informację otrzymaliśmy i trudno wprost opisać jacy jesteśmy szczęśliwi, gdyby Karolina rzeczywiście znalazła się w ekipie olimpijskiej – mówią pierwsi trenerzy Karoliny – Sylwia i Marek Stanny. – Nie udało się jej zakwalifikować w Poznaniu miesiąc temu. To był po prostu pech. Panowało wówczas przenikliwe zimno, wiał mocny wiatr, kajaki wręcz zatrzymywały się w miejscu i zalewała je woda. Karolina była o krok od zakwalifikowania się, ale na ostatnich metrach na torze, na którym płynęła, fala była tak mocna, że kajak wręcz stawał w miejscu. Na dodatek zaczął się kołysać i Karolina zamiast dać z siebie wszystko, musiała skupić się na tym, by utrzymać się na wodzie. Płakała ze złości, ale co było robić?…
Teraz jednak Międzynarodowa Federacja Kajakowa przyznała Polsce dodatkowe miejsce – jak się okazało, zwolnili je Węgrzy, a nasza kobieca ekipa była pierwsza na liście rezerwowej. Polskie olimpijki wystartują w Londynie w K-2 na 500 m, K-1 na 200 m, K-1 na 500 m oraz K-4 na 500 m. Tyska kajakarka ma startować w czwórce oraz w dwójce lub jedynce.
22-letnia wychowanka MOSM Tychy (obecnie pływa w barwach AZS AWF w Gorzowie i tutaj studiuje) wzięła udział w mistrzostwach Europy seniorów w Zagrzebiu i razem z Beatą Mikołajczyk z Bydgoszczy płynęły w konkurencji K-2 na 1.000 i 500 m Znakomicie spisały się podczas wczorajszego finału na 1.000 m – prowadziły od startu do mety i pokonały Węgierki o ponad półtorej sekundy. Po raz drugi Polki stanęły na podium dzisiaj w K-2 na 500 m, zdobywając brązowy medal.
Foto: Radosław Kaźmierczak
– Taką informację otrzymaliśmy i trudno wprost opisać jacy jesteśmy szczęśliwi, gdyby Karolina rzeczywiście znalazła się w ekipie olimpijskiej – mówią pierwsi trenerzy Karoliny – Sylwia i Marek Stanny. – Nie udało się jej zakwalifikować w Poznaniu miesiąc temu. To był po prostu pech. Panowało wówczas przenikliwe zimno, wiał mocny wiatr, kajaki wręcz zatrzymywały się w miejscu i zalewała je woda. Karolina była o krok od zakwalifikowania się, ale na ostatnich metrach na torze, na którym płynęła, fala była tak mocna, że kajak wręcz stawał w miejscu. Na dodatek zaczął się kołysać i Karolina zamiast dać z siebie wszystko, musiała skupić się na tym, by utrzymać się na wodzie. Płakała ze złości, ale co było robić?…
Teraz jednak Międzynarodowa Federacja Kajakowa przyznała Polsce dodatkowe miejsce – jak się okazało, zwolnili je Węgrzy, a nasza kobieca ekipa była pierwsza na liście rezerwowej. Polskie olimpijki wystartują w Londynie w K-2 na 500 m, K-1 na 200 m, K-1 na 500 m oraz K-4 na 500 m. Tyska kajakarka ma startować w czwórce oraz w dwójce lub jedynce.
22-letnia wychowanka MOSM Tychy (obecnie pływa w barwach AZS AWF w Gorzowie i tutaj studiuje) wzięła udział w mistrzostwach Europy seniorów w Zagrzebiu i razem z Beatą Mikołajczyk z Bydgoszczy płynęły w konkurencji K-2 na 1.000 i 500 m Znakomicie spisały się podczas wczorajszego finału na 1.000 m – prowadziły od startu do mety i pokonały Węgierki o ponad półtorej sekundy. Po raz drugi Polki stanęły na podium dzisiaj w K-2 na 500 m, zdobywając brązowy medal.
Foto: Radosław Kaźmierczak

