Po bardzo dobrym meczu w Zagrzebiu reprezentacja Polski U -16 wygrała z Chorwacją 2-0. W meczu zadebiutował tyski zawodnik Akademii GKS Tychy Mateusz Grzybek rozgrywając 12 minut meczu. Drugi z powołanych zawodników Paweł Florek był rezerwowym w tym spotkaniu.
Przed meczem około 12 godzin padał z bardzo małymi przerwami deszcz, więc pojedynek zapowiadał się w bardzo trudnych warunkach. Rano przed meczem zawodnicy odbyli krótki rozruch, a po nim godzinną odprawę przedmeczową.
Po obiedzie trener zarządził odpoczynek i o godz. 14.45 zawodnicy, wraz ze sztabem, udali się autokarem na mecz z Chorwatami. Mecz odbył się w stolicy Chorwacji Zagrzebiu na stadionie drugoligowego klubu.
Po przyjeżdzie na obiekt okazało się że płyta boiska jest dobrze przygotowana do pojedynku jednakże w kilku miejscach stała woda.
Pierwsza połowa to koncertowa gra reprezentacji Polski. W każdym parametrze gry nasi zawodnicy dominowali zarówno w grze ofensywnej jak i defensywnej. Świetnie drużynę do zwycięstwa poprowadził kapitan reprezentacji Grzegorz Tomasiewicz, który dzielił i rządził w środku pola. Na wyróżnienie zasługuje napastnik Polaków Anczewski i jeden z pomocników Bartczak. To oni strzelili piękne bramki ale oprócz tego wyróżniali się na boisku swoją grą.
Nasi zawodnicy Paweł Florek oraz Mateusz Grzybek rozpoczęli spotkanie od ławki rezerwowych. Trener Robert Wójcik dał szansę debiutu Mateuszowi na 12 minut przed końcem spotkania. Grzybek grał na nietypowej dla siebie pozycji prawego obrońcy, lecz z obowiązków wywiązał się bardzo dobrze. Dobry występ rokuje wyjście w podstawowej jedenastce w następnym pojedynku. Czy tak będzie, okaże się już dziś wieczorem bowiem na kolejnej odprawie dowiemy się jaki będzie wyjściowy skład Polaków na czwartkowy mecz.
Pawel Florek spędził mecz na ławce rezerwowych, lecz ma dużą szansę pokazania się w drugim meczu tak, jak kilku nowych zawodników w kadrze. Mecz rewanżowy odbędzie się w czwartek, 14.06, w Zagrzebiu.
Przed meczem około 12 godzin padał z bardzo małymi przerwami deszcz, więc pojedynek zapowiadał się w bardzo trudnych warunkach. Rano przed meczem zawodnicy odbyli krótki rozruch, a po nim godzinną odprawę przedmeczową.
Po obiedzie trener zarządził odpoczynek i o godz. 14.45 zawodnicy, wraz ze sztabem, udali się autokarem na mecz z Chorwatami. Mecz odbył się w stolicy Chorwacji Zagrzebiu na stadionie drugoligowego klubu.
Po przyjeżdzie na obiekt okazało się że płyta boiska jest dobrze przygotowana do pojedynku jednakże w kilku miejscach stała woda.
Pierwsza połowa to koncertowa gra reprezentacji Polski. W każdym parametrze gry nasi zawodnicy dominowali zarówno w grze ofensywnej jak i defensywnej. Świetnie drużynę do zwycięstwa poprowadził kapitan reprezentacji Grzegorz Tomasiewicz, który dzielił i rządził w środku pola. Na wyróżnienie zasługuje napastnik Polaków Anczewski i jeden z pomocników Bartczak. To oni strzelili piękne bramki ale oprócz tego wyróżniali się na boisku swoją grą.
Nasi zawodnicy Paweł Florek oraz Mateusz Grzybek rozpoczęli spotkanie od ławki rezerwowych. Trener Robert Wójcik dał szansę debiutu Mateuszowi na 12 minut przed końcem spotkania. Grzybek grał na nietypowej dla siebie pozycji prawego obrońcy, lecz z obowiązków wywiązał się bardzo dobrze. Dobry występ rokuje wyjście w podstawowej jedenastce w następnym pojedynku. Czy tak będzie, okaże się już dziś wieczorem bowiem na kolejnej odprawie dowiemy się jaki będzie wyjściowy skład Polaków na czwartkowy mecz.
Pawel Florek spędził mecz na ławce rezerwowych, lecz ma dużą szansę pokazania się w drugim meczu tak, jak kilku nowych zawodników w kadrze. Mecz rewanżowy odbędzie się w czwartek, 14.06, w Zagrzebiu.
Chorwacja – Polska 0-2. Bramki: Robert Bartczak, Kamil Anczewski
Polska: Maksymilian Stryjek, Damian Ciechanowski, Karol Hallman, Paweł Bochniewicz, Arkadiusz Najemski – Dawid Tomczak (67. Mateusz Grzybek), Michał Gałecki, Robert Bartczak, Grzegorz Tomasiewicz, Michał Suchanek – Kamil Anczewski.

