Kilkuset kolekcjonerów z Litwy, Czech, Słowacji, Niemiec i oczywiście Polski wzięło udział w 40. Międzynarodowej Giełdzie Birofiliów, która odbyła się dzisiaj w hali lodowiska. Zorganizował ją działający w Tychach Śląski Klub Birofilów. Z tej okazji wydano m.in. kolekcjonerską serię pocztówek z widokami tyskiego browaru i parku browarnianego. To reprinty kartek pocztowych z kolekcji Wojciecha Waltera.
Jak zwykle podczas giełdy wymieniano, kupowano, sprzedawano wszystko, co związane jest z produkcją i dystrybucją piwa. Nie zabrakło unikalnych eksponatów, dużą popularnością cieszyły się także unikalne gatunki piwa, produkowane w niewielkich seriach przez małe polskie i zagraniczne browary.
Ciekawa kolekcję podstawek przywiózł m.in.
– To podstawka z browaru z Łodzi, założony w 1967 roku przez Karola Anstadta. Na pewno pochodzi sprzed 1945 roku i niewiele osób w Polsce posiada takie egzemplarze – powiedział.
Kapsle ze 160 krajów ma w swoich zbiorach Krzysztof Zapatka z Katowice. Zbiera głównie polskie, a z innych krajów – przynajmniej po jednym.
– Najciekawsze są polskie kapsle z naklejkami z browarów domowych. Nie są malowane, ale są na nich naklejki z nazwą logo takiego mini-browaru. Rarytasem są kapsle z browarów w Monako, gdzie jeszcze w latach 60. kapslowano piwa, ale od tej pory jest tam sprzedawane tylko piwo z browarów restauracyjnych.
Foto: Eliza Madej
Jak zwykle podczas giełdy wymieniano, kupowano, sprzedawano wszystko, co związane jest z produkcją i dystrybucją piwa. Nie zabrakło unikalnych eksponatów, dużą popularnością cieszyły się także unikalne gatunki piwa, produkowane w niewielkich seriach przez małe polskie i zagraniczne browary.
Ciekawa kolekcję podstawek przywiózł m.in.
– To podstawka z browaru z Łodzi, założony w 1967 roku przez Karola Anstadta. Na pewno pochodzi sprzed 1945 roku i niewiele osób w Polsce posiada takie egzemplarze – powiedział.
Kapsle ze 160 krajów ma w swoich zbiorach Krzysztof Zapatka z Katowice. Zbiera głównie polskie, a z innych krajów – przynajmniej po jednym.
– Najciekawsze są polskie kapsle z naklejkami z browarów domowych. Nie są malowane, ale są na nich naklejki z nazwą logo takiego mini-browaru. Rarytasem są kapsle z browarów w Monako, gdzie jeszcze w latach 60. kapslowano piwa, ale od tej pory jest tam sprzedawane tylko piwo z browarów restauracyjnych.
Foto: Eliza Madej

