Wyjazdowym remisem 1:1 z Czarnymi Żagań zakończyli drugoligowy sezon piłkarze GKS Tychy. Bramkę dla tyszan zdobył Mateusz Wawoczny.
Ostatni drugoligowy mecz GKS Tychy rozpoczął się idealnie dla tyszan. Już w 8. min. Mateusz Wawoczny wykończył akcję Damiana Szczęsnego otwierając wynik spotkania. Chwilę później świetną okazję miał Szczęsny, ale jego strzał z trudem wybronił bramkarz gospodarzy. W 27. min. dobrą interwencją popisał się Marek Igaz, który wybił piłkę uderzoną bezpośrednio z rzutu rożnego. Był jednak bezradny sześć minut później, kiedy to strzałem z osiemnastu metrów pokonał go Pawela. Przed przerwą obie ekipy miały jeszcze po jednej okazji. Bartłomiej Babiarz uderzał z dystansu, ale piłka padła łupem bramkarz Czarnych, natomiast z drugiej strony Imeh strzelał obok bramki Igaza.
Po przerwie przeważał GKS. Podopieczni Piotra Mandrysza chcieli zwycięsko zakończyć drugoligowy sezon, jednak piłka nie wylądowała już w siatce bramki gospodarzy. Groźnie, ale niecelnie uderzali Daniel Sobas i Damian Szczęsny, a tuż przed końcem meczu Krzysztof Bizacki minimalnie przestrzelił z rzutu wolnego. Bliski pokonania Igaza był Felix – jego uderzenie z rzutu wolnego minimalnie minęło cel. GKS Tychy już tydzień temu zapewnił sobie awans do II ligi, razem z Miedzią Legnica.
Czarni Żagań – GKS Tychy 1:1 (1:1). Bramka: Wawoczny (8.).
GKS: Igaz – Mańka, Kopczyk, Masternak, Lesik – Sobas (60. Czupryna), Babiarz, Feruga (60. Bizacki), Szczęsny, Wawoczny – Malicki (72. Sobczak).
Na zdjęciu: Maciej Mańka godnie zastąpił Krystiana Odrobińskiego na prawej obronie.
Fot. Łukasz Sobala
Ostatni drugoligowy mecz GKS Tychy rozpoczął się idealnie dla tyszan. Już w 8. min. Mateusz Wawoczny wykończył akcję Damiana Szczęsnego otwierając wynik spotkania. Chwilę później świetną okazję miał Szczęsny, ale jego strzał z trudem wybronił bramkarz gospodarzy. W 27. min. dobrą interwencją popisał się Marek Igaz, który wybił piłkę uderzoną bezpośrednio z rzutu rożnego. Był jednak bezradny sześć minut później, kiedy to strzałem z osiemnastu metrów pokonał go Pawela. Przed przerwą obie ekipy miały jeszcze po jednej okazji. Bartłomiej Babiarz uderzał z dystansu, ale piłka padła łupem bramkarz Czarnych, natomiast z drugiej strony Imeh strzelał obok bramki Igaza.
Po przerwie przeważał GKS. Podopieczni Piotra Mandrysza chcieli zwycięsko zakończyć drugoligowy sezon, jednak piłka nie wylądowała już w siatce bramki gospodarzy. Groźnie, ale niecelnie uderzali Daniel Sobas i Damian Szczęsny, a tuż przed końcem meczu Krzysztof Bizacki minimalnie przestrzelił z rzutu wolnego. Bliski pokonania Igaza był Felix – jego uderzenie z rzutu wolnego minimalnie minęło cel. GKS Tychy już tydzień temu zapewnił sobie awans do II ligi, razem z Miedzią Legnica.
Czarni Żagań – GKS Tychy 1:1 (1:1). Bramka: Wawoczny (8.).
GKS: Igaz – Mańka, Kopczyk, Masternak, Lesik – Sobas (60. Czupryna), Babiarz, Feruga (60. Bizacki), Szczęsny, Wawoczny – Malicki (72. Sobczak).
Na zdjęciu: Maciej Mańka godnie zastąpił Krystiana Odrobińskiego na prawej obronie.
Fot. Łukasz Sobala

