19 maja w hotelu Piramida spotkali się członkowie zarządu Związku Miast Polskich. W trakcie trzygodzinnych obrad, dyskutowano nad kilkoma propozycjami dotyczącymi bezpośrednio budżetu miast. Według
nowego rozporządzenia, teraz konserwatora miejskiego ma zatrudnić prezydent, burmistrz lub wójt, jaki to będzie etat i czy w ogóle uważa że konserwator jest potrzebny, zależy to tylko od niego. Prezydenci są zdania, że
wojewodowie w tym momencie wszystko zrzucają na ich barki.
Konflikt pomiędzy samorządowcami a nauczycielami wydaje się zaogniać. Samorządowcy uważają, że należy bardziej skrupulatnie rozliczać nauczycieli z godzin pracy, uporządkować sprawy urlopów zdrowotnych, i ponownie zastanowić się nad zapisami w Karcie Nauczyciela. Kto jest w końcu gospodarzem dróg w naszych miastach, bo tutaj powoli zaczynamy tworzyć jakieś wirtualne światy. Gdzie zaczyna i kończy droga gminna, a gdzie, na którym metrze to już droga krajowa czy powiatowa? Co z drogami, które zostały zniszczone w czasie budowy autostrad na Euro 2012, dlaczego zahamowano budowę schetynówek?
Te i kilka innych pytań, zadawali prezydenci, twardo stawiając sprawę, to my chcemy być gospodarzami dróg w miastach. Kolejny temat wywołał dłuższą dyskusję. Jeśli prezydent miasta zostanie zawieszony w prawach wykonywania czynności, inaczej mówiąc, nie będzie mógł dalej być prezydentem, kto powinien, do czasu wyjaśnienia sprawy rządzić miastem? Prezydent do momentu wydania wyroku sądowego, uważali jedni, jego pierwszy zastępca, inni. Wiadomo, że komisarza w takiej sytuacji powołuje premier, na wniosek wojewody, ale najczęściej jest to polityk, to może lepiej, aby do czasu wyborów, funkcje pełniącego obowiązki prezydenta sprawował ktoś wybrany przez radnych z danej miejscowości, proponowali jeszcze inni członkowie Zarządu Miast. Ta ostatnia propozycja została zaakceptowana przez większość. Na marginesie mówiąc, wygląda na to, że prezydenci nie zauważyli iż radni to też w większości politycy, ale łatwiej im było przełknąć takie rozwiązanie aniżeli osobę na fotelu włodarza desygnowaną przez premiera. I tak wróciliśmy do poprzednich wyborów.
W sobotę prezydenci zwiedzili m.in Browar Tyski i Promnice.
Fot. M. Giel
nowego rozporządzenia, teraz konserwatora miejskiego ma zatrudnić prezydent, burmistrz lub wójt, jaki to będzie etat i czy w ogóle uważa że konserwator jest potrzebny, zależy to tylko od niego. Prezydenci są zdania, że
wojewodowie w tym momencie wszystko zrzucają na ich barki.
Konflikt pomiędzy samorządowcami a nauczycielami wydaje się zaogniać. Samorządowcy uważają, że należy bardziej skrupulatnie rozliczać nauczycieli z godzin pracy, uporządkować sprawy urlopów zdrowotnych, i ponownie zastanowić się nad zapisami w Karcie Nauczyciela. Kto jest w końcu gospodarzem dróg w naszych miastach, bo tutaj powoli zaczynamy tworzyć jakieś wirtualne światy. Gdzie zaczyna i kończy droga gminna, a gdzie, na którym metrze to już droga krajowa czy powiatowa? Co z drogami, które zostały zniszczone w czasie budowy autostrad na Euro 2012, dlaczego zahamowano budowę schetynówek?
Te i kilka innych pytań, zadawali prezydenci, twardo stawiając sprawę, to my chcemy być gospodarzami dróg w miastach. Kolejny temat wywołał dłuższą dyskusję. Jeśli prezydent miasta zostanie zawieszony w prawach wykonywania czynności, inaczej mówiąc, nie będzie mógł dalej być prezydentem, kto powinien, do czasu wyjaśnienia sprawy rządzić miastem? Prezydent do momentu wydania wyroku sądowego, uważali jedni, jego pierwszy zastępca, inni. Wiadomo, że komisarza w takiej sytuacji powołuje premier, na wniosek wojewody, ale najczęściej jest to polityk, to może lepiej, aby do czasu wyborów, funkcje pełniącego obowiązki prezydenta sprawował ktoś wybrany przez radnych z danej miejscowości, proponowali jeszcze inni członkowie Zarządu Miast. Ta ostatnia propozycja została zaakceptowana przez większość. Na marginesie mówiąc, wygląda na to, że prezydenci nie zauważyli iż radni to też w większości politycy, ale łatwiej im było przełknąć takie rozwiązanie aniżeli osobę na fotelu włodarza desygnowaną przez premiera. I tak wróciliśmy do poprzednich wyborów.
W sobotę prezydenci zwiedzili m.in Browar Tyski i Promnice.
Fot. M. Giel

