Futsal: GKS remisuje z Red Devils

0
43
Zawodnicy GKS Tychy i Red Devils Chojnice, pewni utrzymania w lidze, zafundowali tyskiej publiczności kapitalne widowisko. W dzisiejszym meczu padł remis 5:5, a emocji nie zabrakło do ostatniej syreny.
Spotkanie rozpoczęło się od spokojnych ataków obu drużyn. Odważniej zaatakowali tyszanie, którzy w 7. min. za sprawą Łukasza Jagiełły (wykorzystał podanie Piotra Myszora) objęli prowadzenie. Jednak goście tuż po wznowieniu gry zdołali wyrównać. Kapitalny mecz rozgrywał Piotr Myszor, któremu jednak brakowało szczęścia przy uderzeniach na bramkę rywali. Red Devils natomiast wyprowadzał kapitalne kontrataki. Jeden z nich, w 18. min., zakończył się drugim golem dla gości. Niespełna minutę później drugiego gola dla GKS zdobył Jagiełło, który przejął podanie rywali i płaskim strzałem z dystansu pokonał bramkarza rywali.
Po przerwie gra była jeszcze ciekawsza, a obie ekipy za wszelką cenę chciały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Lepiej rozpoczęli ją goście, którzy trzy minuty po wznowieniu gry objęli prowadzenie, a w 27. min. akcję Włodarka zakończył celnym strzałem Rafał Harazim. Po pół godzinie gry mieliśmy już wynik 3:5. Mimo szybkiej utraty dwóch goli podopieczni Grzegorza Morkisa nie załamali się. Kontaktowego gola zdobył Rafał Harazim, który w swoim stylu uderzył z rzutu wolnego. W 37. min. do wyrównania, ponownie po podaniu Myszora, doprowadził Jagiełło. W końcówce oba zespoły mogły zdobyć gole, jednak albo trafiali w słupki, poprzeczki, albo na posterunku byli obaj bramkarze. Patrząc na poziom spotkania, można żałować, że oba zespoły walczą tylko o utrzymanie, które zresztą już mają zapewnione.
GKS Tychy – Red Devils Chojnice 5:5 (2:2). Bramki: Jagiełło 3, Harazim 2.
GKS: Modrzik (Preibisch) – Myszor, Wolak, Harazim, Kubka – Jagiełło, Włodarek i Pękala.
Na zdjęciu: Strzelec dwóch goli dla GKS – Rafał Harazim.
Fot. Michał Giel