Tyszanie tracą fotel lidera

0
56
Po słabym meczu piłkarze GKS Tychy przegrali z Elaną Toruń 1:3 i stracili fotel lidera. Jedynego gola dla tyszan zdobył Daniel Feruga.
Początek spotkania był wymarzony dla podopiecznych Piotra Mandrysza, bowiem w 9. min. objęli prowadzenie. Po krótko rozegranym rzucie wolnym na strzał z dystansu zdecydował się Daniel Feruga, a piłka tuż przy słupku wpadła do bramki Elany. Okazało się, że był to pierwszy i ostatni moment radości w obozie tyszan. Po objęciu prowadzenia gospodarze spuścili z tonu, przez co rywale zaczęli stwarzać okazje bramkowe. Efektem tego był gol  zdobyty w 25. min. Mateusz Kupczak w bardzo prosty sposób stracił piłkę, a Marka Igaza strzałem w krótki róg pokonał Damian Sędziak.
Przed przerwą tyszanie mieli jeszcze swoje okazje – Krzysztof Bizacki po minięciu bramkarza głową uderzył obok bramki, a Maciejowi Mańce zabrakło szczęścia w sytuacji sam na sam. Druga połowa była fatalna w wykonaniu GKS, a jedynym pozytywem ze strony tyszan był ładny strzał Macieja Mańki „nożycami”, jednak obroniony przez bramkarza rywali. W 69. min. rozpoczęło się „dzieło zniszczenia”. Piłka wrzucona w pole karne z autu przeleciała nad głowami Łukasza Kopczyka i Tomasza Balula i wylądowała na głowie Dawida Zamiatowskiego, który pokonał Igaza. Trzy minuty później sytuację dwa na jeden z tyskim bramkarzem zakończył Marcin Kikowski. Dopiero po utracie trzeciego gola trener Piotr Mandrysz zdecydował się na zmiany personalne, po których GKS walił głową w mur nie potrafiąc zdobyć nawet kontaktowej bramki. Tuż przed ostatnim gwizdkiem jeszcze skuteczną interwencją popisał się Marek Igaz.
Tyszanie przegrywając z Elaną Toruń spadli na drugie miejsce w tabeli, a liderem została Miedź Legnica. GKS nad trzecią Bytovią Bytów ma trzy oczka przewagi.
GKS Tychy – Elana Toruń 1:3 (1:1).Bramka: Feruga (9.).
GKS: Igaz – Odrobiński (73. Małkowski), Kopczyk, Balul, Lesik (75. Mączyński) – Mańka, Babiarz, Kupczak (78. Wawoczny), Feruga, Bizacki – Folc (73. Malicki).
Fot. Łukasz Sobala