Piłkarze GKS Tychy nie wykorzystali wpadki Miedzi Legnica, by zwiększyć przewagę punktową w tabeli. Tyszanie zremisowali 1:1 z Ruchem Zdzieszowice, a gola na wagę jednego punktu w 89. min. zdobył Damian Szczęsny.
Spotkanie rozpoczęło się od ataków podopiecznych Piotra Mandrysza, z których jednak nic nie wynikało. Większość akcji kończyła się na dobrze grającej defensywie rywala. Z dystansu próbowali strzelać Łukasz Małkowski i Damian Szczęsny, jednak piłka albo mijała cel, albo padała łupem bramkarza Ruchu. Pierwszy gol padł w 43. min., kiedy to po zagraniu piłki ręką przez Tomasza Balula sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Pewnym egzekutorem okazał się Mateusz Bukowiec, który w przeszłości był przymierzany do gry w GKS. Chwilę później gospodarze domagali się drugiego karnego, jednak gwizdek arbitra milczał.
Druga część gry odbywała się pod dyktando GKS, który nie raz juz pokazał, że drugie połowy rozgrywa o klasę lepiej niż pierwsze. Szczególnie aktywny był Damian Szczęsny, który próbował rajdów lewą stroną boiska. Zanim GKS wyrównał, dwie kapitalne interwencje zanotował Marek Igaz. Podopieczni Piotra Mandrysza doprowadzili do wyrównania w 89. min. Damian Szczęsny uderzył piłkę z lewego rogu pola karnego i trafił w samo okienko bramki Ruchu. Wynik spotkania mógł jeszcze zmienić były zawodnik GKS – Tomasz Kasprzyk, jednak kolejną fantastyczną interwencją popisał się słowacki bramkarz tyszan, Marek Igaz.
GKS Tychy wprawdzie nie wykorzystał wpadki Miedzi Legnica, żeby zwiększyć przewagę w tabeli, jednak najważniejsze, że utrzymał fotel lidera. Tyszanie o punkt wyprzedzają zespół z Legnicy oraz o sześć oczek Bytovię Bytów.
Ruch Zdzieszowice – GKS Tychy 1:1 (1:0). Bramka: Szczęsny (89.).
GKS: Igaz – Odrobiński (60. Waksmundzki), Kopczyk, Balul, Lesik (73. Mączyński) – Szczęsny, Kupczak, Babiarz (74. Wawoczny), Feruga (60. Bizacki), Małkowski – Malicki.
Relacja: http://www.ustream.tv/recorded/22189104
Na zdjęciu: Damian Szczęsny – strzelec wyrównującej bramki dla GKS.
Fot. Łukasz Sobala
Spotkanie rozpoczęło się od ataków podopiecznych Piotra Mandrysza, z których jednak nic nie wynikało. Większość akcji kończyła się na dobrze grającej defensywie rywala. Z dystansu próbowali strzelać Łukasz Małkowski i Damian Szczęsny, jednak piłka albo mijała cel, albo padała łupem bramkarza Ruchu. Pierwszy gol padł w 43. min., kiedy to po zagraniu piłki ręką przez Tomasza Balula sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Pewnym egzekutorem okazał się Mateusz Bukowiec, który w przeszłości był przymierzany do gry w GKS. Chwilę później gospodarze domagali się drugiego karnego, jednak gwizdek arbitra milczał.
Druga część gry odbywała się pod dyktando GKS, który nie raz juz pokazał, że drugie połowy rozgrywa o klasę lepiej niż pierwsze. Szczególnie aktywny był Damian Szczęsny, który próbował rajdów lewą stroną boiska. Zanim GKS wyrównał, dwie kapitalne interwencje zanotował Marek Igaz. Podopieczni Piotra Mandrysza doprowadzili do wyrównania w 89. min. Damian Szczęsny uderzył piłkę z lewego rogu pola karnego i trafił w samo okienko bramki Ruchu. Wynik spotkania mógł jeszcze zmienić były zawodnik GKS – Tomasz Kasprzyk, jednak kolejną fantastyczną interwencją popisał się słowacki bramkarz tyszan, Marek Igaz.
GKS Tychy wprawdzie nie wykorzystał wpadki Miedzi Legnica, żeby zwiększyć przewagę w tabeli, jednak najważniejsze, że utrzymał fotel lidera. Tyszanie o punkt wyprzedzają zespół z Legnicy oraz o sześć oczek Bytovię Bytów.
Ruch Zdzieszowice – GKS Tychy 1:1 (1:0). Bramka: Szczęsny (89.).
GKS: Igaz – Odrobiński (60. Waksmundzki), Kopczyk, Balul, Lesik (73. Mączyński) – Szczęsny, Kupczak, Babiarz (74. Wawoczny), Feruga (60. Bizacki), Małkowski – Malicki.
Relacja: http://www.ustream.tv/recorded/22189104
Na zdjęciu: Damian Szczęsny – strzelec wyrównującej bramki dla GKS.
Fot. Łukasz Sobala

