Z historią na co dzień

0
633
Anna Hycki, uczennica gimnazjum nr 10 w Zespole Szkół nr 1, została wyróżniona w wojewódzkim konkursie pt. „Szukamy bohaterów”.
Podkreśla, że urodziła się w małym mieście Lędziny i od dawna interesuje się historią najnowszą, od czasu II Wojny Światowej, po lata powojenne. Ten okres dziejów, do niedawna jeszcze był skrywany, przekłamywany, podawany wybiórczo. W domu Anny o historii mówiło się często. 82-letnia babcia laureatki, Irena Bula, często opowiada o czasach, kiedy okupantem były zarówno wojska niemieckie, jak i radzieckie. Nic więc dziwnego, że kiedy dyrektor szkoły Grażyna Jurek powiedziała o konkursie „Szukamy bohaterów”, Anna postanowiła wziąć w nim udział. Napisała historię ks. Pawła Kontnego.
Ksiądz Paweł Kontny urodził się w Paprocanach, po ukończeniu gimnazjum wstąpił do Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodźców, ukończył też studia filozoficzne
i teologiczne. Na początku, już jako kapłan, trafił do Kivioli w Estonii. Po wybuchu wojny postanowił wrócić do kraju. Za patriotyczne kazania, wygłaszane w języku polskim na terenach, które jeszcze przed wojna były terytorium III Rzeszy, został aresztowany. W więzieniu w Mikołowie spędził dwa tygodnie. Jesienią 1941 r. trafił jako wikary do parafii w Lędzinach. Jak wspomina babcia Anny, mieszkańcy zapamiętali go jako człowieka odważnego, dobrego, wrażliwego na ludzką krzywdę. Ksiądz Kontny będąc synem tej ziemi, znał skomplikowane relacje dziejowe Górnego Sląska i losy jej mieszkańców uwikłanych w historie.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej na te tereny, nie mógł pogodzić się z szykanami i deportacjami swoich parafian. Kiedy 1 lutego 1945 r. rosyjscy sołdacy weszli do domu
państwa Górnik, by powiadomić ich o wywózce, zastali tylko matkę z trojgiem dzieci. Po szamotaninie z żołnierzami, matce udało się zbiec. Starsza córka zawiadomiła wikarego, prosząc o pomoc jej młodszemu rodzeństwo. Ksiądz podjął się interwencji, za co został pobity, skopany, a przy próbie ucieczki zastrzelony.
Anna Hycki opisując te historie podkreśla, że ksiądz Kontny jest dla niej bohaterem, który oddał własne życie ratując innych. Jak pisze w swej pracy konkursowej, w czasach gdy „mieć” jest ważniejsze od „być”, taka postawa zasługuje na szacunek i wzruszenie. Przy opracowaniu korzystała nie tylko z relacji babci i mieszkańców Lędzin pamiętających tamte wydarzenia, ale także z książek: z monografii „Lędziny. Zarys dziejów” pod red. Franciszka Serafina, „Widziane z Górki Klemnesowej” pod red. Ewy Łakoty, materiałów archiwalnych Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu.
W nagrodę za swa prace konkursowa Anna Hycki została zaproszona do Brukseli, jako jedyna uczennica z Tychów. – To była piękna wycieczka: na początek Brugia, stare miasto ze średniowiecznymi uliczkami, potem Bruksela, która robi niesamowite wrażenie. Mieliśmy okazję poznać Brukselę nocą, wziąć udział w posiedzeniu PE. Temat był trudny – akcesja Turcji do UE. Dwukrotnie spotkaliśmy się z posłem Markiem Migalskim, pomysłodawca konkursu. Rozmawiał ze wszystkimi uczestnikami. To było bardzo przyjemnie spotkanie. Na zakończenie pobytu zwiedzaliśmy Antwerpię, portowe miasto, przez wielu kojarzone jako miasto diamentów. Poznałam bardzo wiele osób – mówi Anna Hycko.
Na co dzień laureatka jest osobą bardzo aktywną. Interesuje się biologią. Chciałaby studiować medycynę i wybrać specjalizację kardiologiczną. Kolejna jej pasja to muzyka. Chodziła do ogniska muzycznego, gra na gitarze, śpiewa. Uczęszcza w gimnazjum do klasy dwujęzycznej, z nauka języka angielskiego i niemieckiego. Swoje zainteresowania i predyspozycje potrafiła wykorzystać w praktyce, zajmując II miejsce w konkursie piosenki niemieckiej. Tworzy także wiersze, bierze udział w konkursach poetyckich, ale pisanie traktuje jako hobby. Kiedy ma czas, a ma go coraz mniej, uczęszcza na próby teatru Geba. Średnia ocen Anny Hycko może zawstydzić niejednego ucznia.
Fot. E. Madej