GKS przełamał kompleks Nielby Wągrowiec

0
78

Piłkarze GKS Tychy pokonali w dzisiaj (sobota, 07.04.) Nielbę Wągrowiec 3:2. Zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Maciej Mańka. Tyszanie nadal są liderem II ligi grupy zachodniej.
Przed dzisiejszym spotkaniem tyszanie mieli aż 18 punktów przewagi nad Nielbą Wągrowiec, jednak pojedynek obu ekip i tak zapowiadał się ciekawie. Głównie dlatego, że GKS ani razu nie pokonał zawodników z Wągrowca, mimo siedmiu prób.
Mecz w Wągrowcu, toczony w ekstremalnych warunkach ze względu na padający ulewny deszcz na zmianę ze śniegiem, bardzo dobrze rozpoczął się dla podopiecznych Piotra Mandrysza. Już po sześciu minutach gry Mateusz Kupczak strzałem głową otworzył wynik spotkania, a ładną asystą popisał się Bartłomiej Babiarz.
GKS prowadził do 36. min. kiedy to fatalnie zachował się Mateusz Struski – bramkarz tyszan. Piłkę w pole karne gości dośrodkował zawodnik Nielby, a tyski bramkarz niefortunnie odbił piłkę… głową, pakując ją do własnej bramki. Tuż przed przerwą dobrą okazję miał Marcin Folc, ale jego strzał z wielkim trudem wybronił bramkarz gospodarzy.
Początek drugiej części gry był chaotyczny. Emocje rozpoczęły się po godzinie gry. Wtedy tyszan od straty bramki uratował słupek, jednak w 63. min. było już 2:1 dla Nielby. Tym razem bramkarz GKS był bez szans.
Tyszanie po stracie gola nie podłamali się, choć bliżej podwyższenia prowadzenia byli gospodarze, powstrzymani przez Struskiego. Podopieczni Piotra Mandrysza dopięli swego w 82. min. W ogromnym zamieszaniu w polu karnym Nielby najsprytniej zachował się Damian Szczęsny, który doprowadził do wyrównania. Zwycięstwo dał Maciej Mańka, który zmienił Szczęsnego. Zawodnik wypożyczony z Górnika Zabrze wpisał się na listę strzelców w 94. min. przełamując tym samym kompleks Nielby.
Nielba Wągrowiec – GKS Tychy 2:3 (1:1)
Bramki: Kupczak (6), Szczęsny (82.) i Mańka (90.).
GKS: Struski – Odrobiński, Kopczyk, Balul, Lesik – Feruga, Babiarz (64. Małkowski), Kupczak, Bizacki (68. Malicki), Szczęsny (87. Mańka) – Folc.
Na zdjęciu: Mateusz Kupczak – strzelec pierwszej bramki dla GKS w meczu z Nielbą.
Fot. Łukasz Sobala