Dziewczyny z Moratora

0
581
Tyszanka Paulina Skalińska, 17-letnia uczennica I LO im. Leona Kruczkowskiego została laureatką wyróżnienia za kreację aktorską w III edycji Przeglądu Małych Form Teatralnych „Z EFSem na scenę”. Finał odbył się w ubiegłym tygodniu w katowickim Kinoteatrze Rialto, a zakwalifikowało się do niego siedem przedstawień w trzech kategoriach wiekowych. Jury przyznało wszystkim finalistom równorzędne nagrody główne, w tym dla Moratora tyskiej grupy z MDK nr 1, za spektakl „K-216”.
Grupa powstała w 2000 r., a nazwę wzięła od słów moralność i oracja. Realizacje zespołu, to tematy trudne, wymagające przemyślenia. Pierwszy spektakl opowiadał o uwięzieniu, następny o wyalienowaniu i trudnościach w porozumieniu, kolejny był historią zgranej grupy wykształconych dziewcząt, którą zaczyna manipulować nowa w tym gronie, przebojowa dziewczyna. Nagrodzona sztuka to tekst trudny i kontrowersyjny. Tytuł „K-216” jest skrótem: K- to klon a liczba, to jego kolejny numer. Spektakl opowiada o klonowaniu ludzi i choć technicznie nie jest to jeszcze możliwe, to przecież laboratoria pracują. – Zastanawiamy się nad moralnym aspektem tego procesu – mówi Barbara Kieras, pedagog z MDK 1, reżyser. Na scenie jasno i wyraźnie Diabeł z Aniołem rozmawiają o tym, czy klonowanie ludzi jest dobre czy złe, czy klon to człowiek, czy ma duszę lub może jest rzeczą. Sztuka jest pytaniem o moralne uzasadnienie klonowania człowieka.
Dziewczęta z zespołu
W obecnym kształcie ta grupa teatralna pracuje od trzech lat, a tworzą ją Aleksandra Dunat, Kornelia Giglok, Amanda Kempista, Weronika Kluwa, Agnieszka Nowak, Paulina Skalińska i Karolina Sokal. Dziewczęta mają po 16-17 lat i są uczennicami gimnazjów nr 3 i nr 6 oraz I Liceum Ogólnokształcącego im. Leona Kruczkowskiego. – Były już wyróżnienia, teraz jest pierwszy poważniejszy sukces. Dostałyśmy poważne nagrody jak kubki i długopisy – śmieją się dziewczyny –  ale cenną rzeczywistą nagrodą jest udział w profesjonalnych warsztatach teatralnych. Sprawdziłyśmy się na innej scenie, ciężko jest zagrać nie u siebie, ale w Katowicach zostałyśmy dobrze przyjęte.
Laureatka
Od dziecka grałam w kółku teatralnym, które zorganizowała wychowawczyni w mojej SP 6 w Czułowie, a potem, kiedy byłam w gimnazjum, weszłam do zespołu MDK – opowiada Paulina Skalińska. Postać którą grałam w nagrodzonym spektaklu – Diabeł – była mocna, charakterystyczna, rzucała się w oczy. Pracowałyśmy nad nią całym zespołem, nagroda nie jest tylko moją zasługą. Zaskoczyła mnie decyzja jury, nie spodziewałam się wyróżnienia. Rywalizacji między nami nie będzie, nie czuję się lepsza przez otrzymanie nagrody. Według mnie każda z nas ma talent. Powoli zaczynam się zastanawiać nad swoją przyszłością i jestem coraz bardziej pewna, że będzie ona związana z teatrem. Jeszcze nie wiem jak, ale będzie.
Przegląd był finansowany przez Europejski Fundusz Społeczny, spotkał się z dużym zainteresowaniem mieszkańców województwa, a tegoroczne jury podkreślało niezwykle wysoki poziom przeglądu, prezentującego różnorodne oblicza teatru.
Fot. E. Madej