Gasherbrum I: Alpiniści opuścili bazę

0
149
Dzisiaj Adam Bielecki i Janusz Gołąb opuścili helikopterem bazę wyprawy u podnóża Gasherbrum I na lodowcu Abruzzi (5030 m n.p.m.). Warunki pogodowe poprawiły się na tyle, że po kilku dniach oczekiwania po zdobyciu szczytu, możliwe było lądowanie helikoptera.
Jak poinformowano na stronie www.polskihimalaizmzimowy.pl, w najbliższej większej miejscowości – Skardu, spędzą najprawdopodobniej parę dni. Artur Hajzer i Agnieszka Bielecka opuszczą bazę w ciągu najbliższych 2-3 dni. Wszyscy mają się spotkać na konferencji prasowej w Warszawie w końcu marca.
Poprzednio w portalu:
9 marca tyszanin Adam Bielecki oraz Janusz Gołąb z Gliwic dokonali pierwszego zimowego wejścia na Gasherbrum I (8068 m n.p.m.). Szczęśliwie dotarli do bazy, jednak z powodu odmrożeń nie mogą zejść niżej, a załamanie pogody uniemożliwia przylot helikoptera.
Dzisiaj na stronie www.polskihimalaizmzimowy.pl pojawiła się informacja, iż odmrożenia są niegroźne, ale „kwalifikują alpinistów do transportu helikopterowego, a pogoda na takowy nie pozwala. Janusz Gołąb ma odmrożenia nosa II stopnia, na samym czubku odmrożenia dochodzą do III stopnia, Adam Bielecki ma odmrożony nos II stopnia, w tym samym stopniu odmrożony jest paluch jego lewej nogi, niestety na paluchu pęcherz już pękł. Obaj znajdują się pod zdalną opieką dr Roberta Szymczaka. Pięciodniowe zejście z bazy zimą w długim na 80 km lodowcem Baltoro, mogłoby doprowadzić do ponownych odmrożeń, co w efekcie mogłoby się skończyć znacznie poważniejszym stanem i w konsekwencji trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Ponadto, podczas pieszego przejścia mogłoby dojść do obtarć i infekcji, a konsekwencje tego mogłyby być już niezwykle poważne”.
Kierownik wyprawy Artur Hajzer i Agnieszka Bielecka są zaangażowani w akcję poszukiwawczą międzynarodowego zespołu, który zaginął na południowej ścianie Gasherbrum I. Kiedy Polacy zdobywali szczyt, inną drogą wchodziło na niego trzech himalaistów z międzynarodowej wyprawy. Do dziś nie wrócili jednak do bazy.
Zdjęcie: ww.polskihinalaizmzimowy.