Zawodnicy GKS Tychy trzymali swoich kibiców w napięciu do ostatnich sekund dzisiejszego meczu. Po nerwowej końcówce tyszanie pokonali Gwiazdę Ruda Śląska 4:2.
Podopieczni Grzegorza Morkisa spotkanie rozpoczęli od kombinacyjnej akcji, po której gola mógł zdobyć Jagiełło, jednak nie trafił czysto w piłkę. Potem przewagę uzyskali goście, ale znakomicie bronił Modrzik. Najgroźniej było w samej końcówce, kiedy to „Zbynek” popisał się trzema kapitalnymi interwencjami.
Po przerwie gra się zdecydowanie ożywiła, a kibice w końcu doczekali się goli. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Rafał Harazim – w 25. min. celnie uderzył z rzutu wolnego. Chwilę później szczęścia zabrakło Piotrowi Myszorowi, któremu bramkarz końcami palców wybił piłkę spod nóg. Po pół godzinie gry przepięknym strzałem popisał się zawodnik gości. Próbował pokonać Modrzika strzałem przewrotką, jednak na wysokości zadania stanął tyski bramkarz. Przyjezdnym udało się wyrównać minutę później.
Remis utrzymywał się niespełna dwie minuty, bo gola dla GKS w ekwilibrystyczny sposób zdobył Piotr Myszor. Tyszanin stał tyłem do bramki, a upadając zdołał oddać strzał, który zaskoczył bramkarza gości. Minutę później Michał Słonina doprowadził do wyrównania. Ostatnie minuty gry były bardzo emocjonujące. Najpierw w poprzeczkę trafił najaktywniejszy w drużynie GKS Piotr Myszor, a później Jagiełło uderzył piłką w słupek. Niespełna minutę przed końcem gry Patryk Szachnitowski pokonał bramkarza gości, a osiem sekund przed ostatnią syreną rywali dobił Jagiełło.
Podopieczni Grzegorza Morkisa dzięki wygranej nad Gwiazdą Ruda Śląska nadal utrzymują kontakt z Clearexem Chorzów i Pogonią Szczecin. Tyszanie po 19. kolejkach mają 21 punktów, Clearex ma ich 22, a Pogoń 24.
GKS Tychy – Gwiazda Ruda Śląska 4:2 (0:0).
Bramki: Harazim (25.), Myszor (33.). Szachnitowski (39.), Jagiełło (39.).
GKS: Modrzik – Myszor, Jagiełło, Pękala, Harazim – Wolak, Szachnitowski, Kubka, Fijoł.
Na zdjęciu Piotr Myszor zdobył najładniejszą bramkę w spotkaniu w Gwiazdą.
Fot. Michał Giel
Podopieczni Grzegorza Morkisa spotkanie rozpoczęli od kombinacyjnej akcji, po której gola mógł zdobyć Jagiełło, jednak nie trafił czysto w piłkę. Potem przewagę uzyskali goście, ale znakomicie bronił Modrzik. Najgroźniej było w samej końcówce, kiedy to „Zbynek” popisał się trzema kapitalnymi interwencjami.
Po przerwie gra się zdecydowanie ożywiła, a kibice w końcu doczekali się goli. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Rafał Harazim – w 25. min. celnie uderzył z rzutu wolnego. Chwilę później szczęścia zabrakło Piotrowi Myszorowi, któremu bramkarz końcami palców wybił piłkę spod nóg. Po pół godzinie gry przepięknym strzałem popisał się zawodnik gości. Próbował pokonać Modrzika strzałem przewrotką, jednak na wysokości zadania stanął tyski bramkarz. Przyjezdnym udało się wyrównać minutę później.
Remis utrzymywał się niespełna dwie minuty, bo gola dla GKS w ekwilibrystyczny sposób zdobył Piotr Myszor. Tyszanin stał tyłem do bramki, a upadając zdołał oddać strzał, który zaskoczył bramkarza gości. Minutę później Michał Słonina doprowadził do wyrównania. Ostatnie minuty gry były bardzo emocjonujące. Najpierw w poprzeczkę trafił najaktywniejszy w drużynie GKS Piotr Myszor, a później Jagiełło uderzył piłką w słupek. Niespełna minutę przed końcem gry Patryk Szachnitowski pokonał bramkarza gości, a osiem sekund przed ostatnią syreną rywali dobił Jagiełło.
Podopieczni Grzegorza Morkisa dzięki wygranej nad Gwiazdą Ruda Śląska nadal utrzymują kontakt z Clearexem Chorzów i Pogonią Szczecin. Tyszanie po 19. kolejkach mają 21 punktów, Clearex ma ich 22, a Pogoń 24.
GKS Tychy – Gwiazda Ruda Śląska 4:2 (0:0).
Bramki: Harazim (25.), Myszor (33.). Szachnitowski (39.), Jagiełło (39.).
GKS: Modrzik – Myszor, Jagiełło, Pękala, Harazim – Wolak, Szachnitowski, Kubka, Fijoł.
Na zdjęciu Piotr Myszor zdobył najładniejszą bramkę w spotkaniu w Gwiazdą.
Fot. Michał Giel

