Radni zdecydowali: Działka na sprzedaż

0
529
Na lutowej sesji radni podjęli uchwałę dotyczącą sprzedaży w drodze nieograniczonego przetargu działki położonej przy ul. Jana Pawła II w Tychach.
Wyjaśnijmy, działka o powierzchni 1,8185 ha (nr 2386) jest własnością spółki „Śródmieście”, której większościowym udziałowcem jest gmina Tychy, dlatego radni musieli wyrazić zgodę na jej sprzedaż.
W uzasadnieniu przegłosowanej kilka dni temu uchwały czytamy, że zbycie działki ma być inicjatywą wszczynającą działania mające na celu urzeczywistnienie planów rozbudowy centrum ogólnomiejskiego wyznaczonego w kierunkach polityki przestrzennej miasta.
Po nitce do kłębka
Przypomnijmy, kilka miesięcy temu radni wyrazili zgodę na sprzedaż sąsiedniej działki o powierzchni 0,6133 ha (nr 2385) w drodze nieograniczonego przetargu. Zgodnie z założeniami, inwestor, który zdecydowałby się na kupno działki miał na niej wybudować wielopoziomowy parking z jedną kondygnacją usług.
Jak wyjaśniał na sesji wiceprezydent Michał Gramatyka, do przetargu ogłoszonego przez właściciela, czyli spółkę „Śródmieście” nie została złożona ani jedna oferta. W związku z tym, skierowano do radnych prośbę o wyrażenie zgody na sprzedaż kolejnej, większej działki (nr 2386), która usytuowana jest tuż obok tamtej. Takie działanie ma na celu wystawienie do przetargu dwóch działek łącznie.
Chętni kupcy
Razem obydwie działki tworzą obszar o powierzchni prawie 25 tys. m/kw. A jak mówił w czasie sesji Michał Gramatyka, z rynku docierają sygnały, że są inwestorzy zainteresowani zakupieniem takiej działki i wybudowaniem tam (zgodnie z przeznaczeniem): na mniejszej (nr 2385) wielopoziomowego parkingu, a na tej większej (nr 2386) najprawdopodobniej galerii handlowej.
Dyskusja radnych
W dyskusji nad projektem uchwały głos zabrało kilkoro radnych. Stefan Moćko, który przyznał, że działka o nr 2386 (ta większa) jest jedną z najcenniejszych w mieście i że jego zdaniem jest warta ok. 10 mln. zł. Dodał, również, że pieniądze ze sprzedaży powinny wpłynąć do kasy miasta, a nie do spółki Śródmieście. Zaproponował, aby Śródmieście przekazało działkę gminie, tak by ta była dysponentem pieniędzy, jakie pochodzić będą ze sprzedaży.
W odpowiedzi na to prezydent Andrzej Dziuba powiedział, że w bardzo szybkim tempie przebiegają prace zmierzające do rozpoczęcia budowy siedziby sądu i mediateki w byłym Zespole Szkół Municypalnych i że na najprawdopodobniej inwestycję tę przeprowadzi właśnie spółka Śródmieście (pieniądze ze sprzedaży działek mają by przekazane właśnie na ten cel). Zaznaczył również, że rozwiązanie zaproponowane przez radego, opóźniłoby całą inwestycję o co najmniej rok.
Następna w dyskusji głos zabrała radna Barbara Konieczna i wyraziła zdziwienie, że propozycja sprzedaży działki pojawiła się akurat teraz, bo jak stwierdziła, w styczniu 2013 r. powstanie plan zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu, w wyniku czego wartość działki wzrośnie.
Prezydent Dziuba odpowiedział, że ta działka zostanie sprzedana pod konkretny cel i dlatego jej wartość w styczniu 2013 roku będzie dokładnie taka sama, jak teraz. Wiceprezydent Gramatyka dodał również, że nieprawdą jest iż w styczniu 2013 roku dla tego terenu uchwalony będzie plan zagospodarowania przestrzennego. Wyjaśnił, że obecnie prowadzone są prace nad studium uwarunkowań przestrzennych.
Interes gminy
O głos w dyskusji poprosił także radny Jakub Chełstowski. W swojej wypowiedzi zapytał m.in. (nawiązując do posiedzenia komisji finansów i do korespondencji Jana Zająca – właściciela tzw. Szkieletora) czy w przypadku planowanej sprzedaż obydwu działek łącznie należycie został zabezpieczony interes gminy i ta nie będzie musiała z tego tytułu wypłacać żadnych odszkodowań.
O należytym zabezpieczeniu interesu gminy zapewnili prezydenci Andrzej Dziuba i Michał Gramatyka .
Głos z sali
W tym momencie o udzielenie głos poprosił uczestnik sesji Jan Zając, właściciel tzw. Szkieletora. Przewodniczący Zygmunt Marczuk przerwał jego wypowiedź, bo, jak uzasadnił, nie miała ona związku z podmiotową uchwałą i zgodził się na udzielenie głosu Janowi Zającowi w punkcie porządku obrad: Wolne wnioski i informacje. Jednocześnie wyraził zdziwienie, dlaczego Jan Zając nie poprosił o udzielenie głosu w czasie sesji w treści pism, jakie wysyła do Rady Miasta Tychy.
Zdaniem inwestora
Jan Zając w swojej wypowiedzi na sesji stwierdził m.in., że spółka Śródmieście, jak i władze miasta Tychy, wcześniej (jeszcze przed ogłoszeniem przetargu) zgodziły się sprzedać mu część działki o numerze 2385, którą przeznaczyłby na parkingi potrzebne do wykończenia inwestycji – tzw. Szkieletora. Pismo o podobnej treści napisał wcześniej również do zarządu spółki Śródmieście.
W odpowiedzi zarząd „Śródmieścia” wystosował pismo do Jana Zająca, w którym m.in. wyjaśnił, że istotnie przeprowadził szereg rozmów z panem Zającem, ale miały one tylko charakter informacyjny, a nie wiążący. Ponadto w piśmie czytamy, iż do żadnych ostatecznych porozumień nie mogło dojść, chociażby ze względu na to, że spółka na zbycie czy zakup nieruchomości potrzebuje zgody Rady Miasta Tychy i Zgromadzenia Wspólników. A co istotne, takiego pozwolenia nie miała. Ponadto zarząd wyraził nierozumienie dla faktu, dlaczego Jan Zając, skoro jest zainteresowany kupnem działki o nr 2385 nie przystąpił do ogłoszonego przetargu.
Fot. E. Madej