Wczoraj na tyskim lodowisku rozpoczął się turniej hokejowy w ramach X Światowych Zimowych Igrzysk Polonijnych Śląsk – Beskidy 2012.
Mecz hokejowy Rosja – Kanada w Tychach na pewno wzbudziłby sensację, jednak w tym przypadku nie chodzi o pierwsze reprezentacje, ale o ekipy Polonii obu krajów. Trzydniową imprezę na Stadionie Zimowym otworzył wiceprezydent Mieczysław Podmokły, a na początek zmierzyły się ekipy Kanady i Rosji. Wygrała Kanada 9:2 (4:0, 2:0, 3:2).
Z Kanady przyjechało na Igrzyska tylko 10 hokeistów. Trener Rafał Omasta stwierdził, że przy tej liczbie zawodników drużyna może mieć problem z powtórzeniem sukcesu sprzed dwóch lat, kiedy to sięgnęła po złoto. W 2010 roku w Zakopanem Kanadyjczycy wygrali wszystkie mecze, zdobywając 37 goli, tracąc tylko jednego. Pierwszy mecz pokazał jednak, że polscy Kanadyjczycy głównymi kandydatami do złota.
– Z ekipy sprzed dwóch lat, pozostało tylko czterech zawodników – powiedział pochodzący z Bydgoszczy Rafał Omasta. – Wielu reprezentantów nie mogło przyjechać ze względu na pracę, wyjazdy lub inne zajęcia. Wszyscy nasi zawodnicy mają polskie korzenie, choć po polsku mówi tylko połowa ekipy. Niektórzy zawodnicy grali w hokeja w klubach, ale większość amatorsko.
Kolejne mecze: 28.02 Kanada – Czechy (godz. 12) i 29.02 Czechy – Rosja (godz. 15).
Zdjęcia Eliza Madej
Mecz hokejowy Rosja – Kanada w Tychach na pewno wzbudziłby sensację, jednak w tym przypadku nie chodzi o pierwsze reprezentacje, ale o ekipy Polonii obu krajów. Trzydniową imprezę na Stadionie Zimowym otworzył wiceprezydent Mieczysław Podmokły, a na początek zmierzyły się ekipy Kanady i Rosji. Wygrała Kanada 9:2 (4:0, 2:0, 3:2).
Z Kanady przyjechało na Igrzyska tylko 10 hokeistów. Trener Rafał Omasta stwierdził, że przy tej liczbie zawodników drużyna może mieć problem z powtórzeniem sukcesu sprzed dwóch lat, kiedy to sięgnęła po złoto. W 2010 roku w Zakopanem Kanadyjczycy wygrali wszystkie mecze, zdobywając 37 goli, tracąc tylko jednego. Pierwszy mecz pokazał jednak, że polscy Kanadyjczycy głównymi kandydatami do złota.
– Z ekipy sprzed dwóch lat, pozostało tylko czterech zawodników – powiedział pochodzący z Bydgoszczy Rafał Omasta. – Wielu reprezentantów nie mogło przyjechać ze względu na pracę, wyjazdy lub inne zajęcia. Wszyscy nasi zawodnicy mają polskie korzenie, choć po polsku mówi tylko połowa ekipy. Niektórzy zawodnicy grali w hokeja w klubach, ale większość amatorsko.
Kolejne mecze: 28.02 Kanada – Czechy (godz. 12) i 29.02 Czechy – Rosja (godz. 15).
Zdjęcia Eliza Madej

