W sobotę, 25 lutego hokeiści GKS Tychy przegrali na własnej tafli z MMKS Podhale Nowy Targ 2:4. Tym samym nie udało im się zakończyć rywalizacji i o awans do drugiej fazy play-out będą musieli jeszcze powalczyć.
Największą bolączką podopiecznych trenera Matczaka była skuteczność. Tyszanie stwarzali sobie sytuacje, ale mieli problemy z oddawaniem celnych strzałów, albo na ich drodze stawał świetnie dysponowany Tomasz Rajski.
Po bezbramkowej pierwszej tercji druga zaczęła się dobrze dla gospodarzy. W 25. minucie Adam Bagiński zamienił liczebną przewagę na bramkę i otworzył wynik spotkania. Na wyrównanie gości musieliśmy poczekać pięć minut, a autorem gola był Sebastian Łabuz. Nowotarżanie poszli za ciosem i z zimną krwią wykorzystali podwójną przewagę. W 33. Arkadiusz Sobecki skapitulował po strzale Mariusza Jastrzębskiego, a chwilę później efektownym uderzeniem popisał się Rafał Dutka.
Tyszanie byli w szoku, a goście spisywali się w tym spotkaniu nadspodziewanie dobrze. Kropkę nad „i” postawił Rafał Dutka, który w 48. minucie po raz drugi pokonał Arkadiusza Sobeckiego. Podopiecznych trenera Matczaka stać było jedynie na jedną bramkę. Rozmiary porażki zmniejszył Grzegorz Pasiut i ustalił wynik spotkania na 4:2 dla MMKS Podhale Nowy Targ.
– Po takich spotkaniu ciężko jest powiedzieć cokolwiek dobrego. Przed tym meczem powiedziałem zawodnikom, żeby podeszli do niego w stu procentach. Podhale grało w okrojonym składzie i obawiałem się o zaangażowanie moich zawodników. Jako przedstawiciel tej drużyny chciałem przeprosić za ten występ kibiców. Co z tego, że w trzeciej tercji było trochę więcej zaangażowania i szybsze tempo skoro nie potrafiliśmy strzelić bramki – ocenił po meczu trener Wojciech Matczak.
Kolejne spotkanie między GKS Tychy a MMKS Podhale Nowy Targ 26.02. Początek spotkania o godzinie 17. Wejściówki w cenie 5 zł.
GKS Tychy – MMKS Podhale Nowy Targ 2:4 (0:0, 1:3, 1:1)
1:0 Adam Bagiński – Grzegorz Pasiut – Michał Woźnica 5/4 (24:25)
1:1 Sebastian Łabuz – Kamil Kapica – Bartłomiej Bomba 5/4 (30:23)
1:2 Mariusz Jastrzębski – Kamil Kapica – Sebastian Łabuz 5/3 (33:43)
1:3 Rafał Dutka 5/4 (34:22)
1:4 Rafał Dutka – Kamil Wcisło (48:11)
2:4 Grzegorz Pasiut – Michał Kotlorz – Adam Bagiński 5/4
Kary: 12 – 14 min.
GKS TYCHY: Sobecki Arkadiusz, (Rączka Marek); Wanacki Jakub, Gwiżdż Artur, Bagiński Adam, Pasiut Grzegorz, Woźnica Michał; Sokół Łukasz, Mejka Łukasz, Kozłowski Marcin, Parzyszek Adrian, Da Costa Teddy; Majkowski Krzysztof, Ciura Bartosz, Kozłowski Tomasz, Galant Radosław, Witecki Jakub; Kotlorz Michał, Bobcek Igor, Banachewicz Paweł, Sośnierz Łukasz, Przygodzki Martin. Trenerzy: Matczak Wojciech, Salamon Dominik.
MMKS PODHALE NOWY TARG: Rajski Tomasz, (Niesłuchowski Bartłomiej); Dutka Rafał, Sulka Maciej, Wcisło Kamil, Puławski Marek, Szumal Łukasz; Kapica Kamil, Łabuz Sebastian, Bomba Bartłomiej, Jastrzębski Mariusz, Kmiecik Piotr; Mrugała Robert, Bryniczka Władysław, Wielkiewicz Filip, Ćwikła Rafał, Michalski Mateusz; Landowski Tomasz, Gacek Łukasz. Trenerzy: Szopiński Jacek, Samolej Gabriel.
Największą bolączką podopiecznych trenera Matczaka była skuteczność. Tyszanie stwarzali sobie sytuacje, ale mieli problemy z oddawaniem celnych strzałów, albo na ich drodze stawał świetnie dysponowany Tomasz Rajski.
Po bezbramkowej pierwszej tercji druga zaczęła się dobrze dla gospodarzy. W 25. minucie Adam Bagiński zamienił liczebną przewagę na bramkę i otworzył wynik spotkania. Na wyrównanie gości musieliśmy poczekać pięć minut, a autorem gola był Sebastian Łabuz. Nowotarżanie poszli za ciosem i z zimną krwią wykorzystali podwójną przewagę. W 33. Arkadiusz Sobecki skapitulował po strzale Mariusza Jastrzębskiego, a chwilę później efektownym uderzeniem popisał się Rafał Dutka.
Tyszanie byli w szoku, a goście spisywali się w tym spotkaniu nadspodziewanie dobrze. Kropkę nad „i” postawił Rafał Dutka, który w 48. minucie po raz drugi pokonał Arkadiusza Sobeckiego. Podopiecznych trenera Matczaka stać było jedynie na jedną bramkę. Rozmiary porażki zmniejszył Grzegorz Pasiut i ustalił wynik spotkania na 4:2 dla MMKS Podhale Nowy Targ.
– Po takich spotkaniu ciężko jest powiedzieć cokolwiek dobrego. Przed tym meczem powiedziałem zawodnikom, żeby podeszli do niego w stu procentach. Podhale grało w okrojonym składzie i obawiałem się o zaangażowanie moich zawodników. Jako przedstawiciel tej drużyny chciałem przeprosić za ten występ kibiców. Co z tego, że w trzeciej tercji było trochę więcej zaangażowania i szybsze tempo skoro nie potrafiliśmy strzelić bramki – ocenił po meczu trener Wojciech Matczak.
Kolejne spotkanie między GKS Tychy a MMKS Podhale Nowy Targ 26.02. Początek spotkania o godzinie 17. Wejściówki w cenie 5 zł.
GKS Tychy – MMKS Podhale Nowy Targ 2:4 (0:0, 1:3, 1:1)
1:0 Adam Bagiński – Grzegorz Pasiut – Michał Woźnica 5/4 (24:25)
1:1 Sebastian Łabuz – Kamil Kapica – Bartłomiej Bomba 5/4 (30:23)
1:2 Mariusz Jastrzębski – Kamil Kapica – Sebastian Łabuz 5/3 (33:43)
1:3 Rafał Dutka 5/4 (34:22)
1:4 Rafał Dutka – Kamil Wcisło (48:11)
2:4 Grzegorz Pasiut – Michał Kotlorz – Adam Bagiński 5/4
Kary: 12 – 14 min.
GKS TYCHY: Sobecki Arkadiusz, (Rączka Marek); Wanacki Jakub, Gwiżdż Artur, Bagiński Adam, Pasiut Grzegorz, Woźnica Michał; Sokół Łukasz, Mejka Łukasz, Kozłowski Marcin, Parzyszek Adrian, Da Costa Teddy; Majkowski Krzysztof, Ciura Bartosz, Kozłowski Tomasz, Galant Radosław, Witecki Jakub; Kotlorz Michał, Bobcek Igor, Banachewicz Paweł, Sośnierz Łukasz, Przygodzki Martin. Trenerzy: Matczak Wojciech, Salamon Dominik.
MMKS PODHALE NOWY TARG: Rajski Tomasz, (Niesłuchowski Bartłomiej); Dutka Rafał, Sulka Maciej, Wcisło Kamil, Puławski Marek, Szumal Łukasz; Kapica Kamil, Łabuz Sebastian, Bomba Bartłomiej, Jastrzębski Mariusz, Kmiecik Piotr; Mrugała Robert, Bryniczka Władysław, Wielkiewicz Filip, Ćwikła Rafał, Michalski Mateusz; Landowski Tomasz, Gacek Łukasz. Trenerzy: Szopiński Jacek, Samolej Gabriel.

