W niedzielę, 5 lutego hokeiści GKS Tychy wygrali na wyjeździe z Ciarko PBS Bank Sanok 4:1. Z polskiego „bieguna zimna” tyszanie wywieźli komplet punktów i zbliżyli się do drugiej Comarch Cracovii Kraków.
W dzisiejszym spotkaniu GKS Tychy nie miał większych problemów z ograniem gospodarzy, którzy wystąpili w okrojonym składzie. Natomiast podopieczni trenera Wojciecha Matczaka zagrali w niemal optymalnym zestawieniu, a do kadry meczowej wrócił Tomas Jakes, który wzmocnił defensywę. Tyszanie kontrolowali przebieganie spotkania przez pełne sześćdziesiąt minut. Przełożyło się to na wynik, który odzwierciedla wydarzenia na lodowej tafli.
Jedyną niespodzianką 38. kolejki była przegrana Comarch Cracovii Kraków, która uległa po dogrywce, Zagłębiu Sosnowiec 4:3. Tyszanie tracą do wicelidera z Krakowa zaledwie jeden punkt, ale nadal znajdują się na czwartej pozycji w tabeli PLH.
Ciarko PBS Bank Sanok – GKS Tychy 1:4 (0:1, 0:2, 1:1)
Bramki:
1:0 Kotlorz –Parzyszek (7:24)
2:0 Galant – Witecki (22:17)
3:0 Csorich – Pasiut (32:01) 5/4
4:0 Da Costa (41:41)
4:1 Vitek – Strzyżowski (43:07)
Kary: 10 – 4 min.
Ciarko PBS: Kachniarz – Mojzis, Bułanowski; Strzyżowski, Krzak, Vitek – Rąpała, Kolusz; Gruszka, Zapała, Malasiński – Dronia, Skrzypkowski; Biały, Milan, Mermer – Wilusz.
GKS Tychy: Sobecki – Wanacki, Csorich; Bagiński, Pasiut, Woźnica – Kotlorz, Sokół; M. Kozłowski, Parzyszek, Da Costa – Jakes, Ciura; Witecki, Simicek, Galant – Mejka, Majkowski; T. Kozłowski, Sośnierz, Przygodzki.
W dzisiejszym spotkaniu GKS Tychy nie miał większych problemów z ograniem gospodarzy, którzy wystąpili w okrojonym składzie. Natomiast podopieczni trenera Wojciecha Matczaka zagrali w niemal optymalnym zestawieniu, a do kadry meczowej wrócił Tomas Jakes, który wzmocnił defensywę. Tyszanie kontrolowali przebieganie spotkania przez pełne sześćdziesiąt minut. Przełożyło się to na wynik, który odzwierciedla wydarzenia na lodowej tafli.
Jedyną niespodzianką 38. kolejki była przegrana Comarch Cracovii Kraków, która uległa po dogrywce, Zagłębiu Sosnowiec 4:3. Tyszanie tracą do wicelidera z Krakowa zaledwie jeden punkt, ale nadal znajdują się na czwartej pozycji w tabeli PLH.
Ciarko PBS Bank Sanok – GKS Tychy 1:4 (0:1, 0:2, 1:1)
Bramki:
1:0 Kotlorz –Parzyszek (7:24)
2:0 Galant – Witecki (22:17)
3:0 Csorich – Pasiut (32:01) 5/4
4:0 Da Costa (41:41)
4:1 Vitek – Strzyżowski (43:07)
Kary: 10 – 4 min.
Ciarko PBS: Kachniarz – Mojzis, Bułanowski; Strzyżowski, Krzak, Vitek – Rąpała, Kolusz; Gruszka, Zapała, Malasiński – Dronia, Skrzypkowski; Biały, Milan, Mermer – Wilusz.
GKS Tychy: Sobecki – Wanacki, Csorich; Bagiński, Pasiut, Woźnica – Kotlorz, Sokół; M. Kozłowski, Parzyszek, Da Costa – Jakes, Ciura; Witecki, Simicek, Galant – Mejka, Majkowski; T. Kozłowski, Sośnierz, Przygodzki.

