Hokeiści GKS Tychy pokonali dzisiaj Zagłębie Sosnowiec 3:1 w meczu 37. kolejki. GKS zajmuje czwarte miejsce, a do zakończenia sezonu zasadniczego pozostało pięć spotkań.
Od pierwszych minut pojedynku z Zagłębiem, tyszanie mocno zaatakowali i w 5 minucie uzyskali prowadzenie za sprawą Woźnicy, który wykończył akcję Wanackiego i świetne podanie Bagińskiego. Potem oba zespoły miały kilka okazji, ale zmianę wyniku przyniosła dopiero 12 minuta – na 2:0 podwyższył Da Costa. W przerwie, po pierwszej tercji, emocji nie brakowało w sektorze dziecięcym, bo najmłodszych kibiców odwiedził Mariusz Czerkawski.
Druga odsłona minęła pod znakiem przewagi GKS, który nadawał ton grze. Szkoda jedynie, że zawodnicy seryjnie marnowali okazje do podwyższenia wyniku. Ale w 37 min. tyszanie przypomnieli sobie jak się gra w przewadze – zamknęli rywali na ich tercji i po rozegraniu krążka przez Da Costę i Parzyszka, otrzymał go Kotlorz i pewnie strzelił.
Zagłębie nie rezygnowało i już na początku ostatniej odsłony przyjezdni zmniejszyli startę. Minuta i 13 sekund wystarczyło gościom, by na tablicy pojawił się wynik 3:1, a gola zdobył Dołęga. I znów przewaga tyszan, okraszona wieloma sytuacjami i strzałami, nie dała bramkowego efektu. Także w ostatniej minucie, kiedy Wanacki strzelił obok pustej bramki.
GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec 3:1 (2:0, 1:0, 0:1).
Bramki:
1:0 Woźnica – Bagiński (04:32)
2:0 Da Costa (11:54)
3:0 Kotlorz – Parzyszek – Da Costa (36:12) 5/4
3:1 Dołęga – Zdeněk (41:13) Kary: 6 – 8 min.
GKS Tychy: Sobecki – Csorich, Wanacki; Woźnica, Pasiut, Bagiński – Sokół, Kotlorz; Da Costa, Parzyszek, M. Kozłowski – Ciura, Majkowski; Galant, Simicek, Witecki – Bobcek, Mejka; Przygodzki, Sośnierz, T. Kozłowski.
Od pierwszych minut pojedynku z Zagłębiem, tyszanie mocno zaatakowali i w 5 minucie uzyskali prowadzenie za sprawą Woźnicy, który wykończył akcję Wanackiego i świetne podanie Bagińskiego. Potem oba zespoły miały kilka okazji, ale zmianę wyniku przyniosła dopiero 12 minuta – na 2:0 podwyższył Da Costa. W przerwie, po pierwszej tercji, emocji nie brakowało w sektorze dziecięcym, bo najmłodszych kibiców odwiedził Mariusz Czerkawski.
Druga odsłona minęła pod znakiem przewagi GKS, który nadawał ton grze. Szkoda jedynie, że zawodnicy seryjnie marnowali okazje do podwyższenia wyniku. Ale w 37 min. tyszanie przypomnieli sobie jak się gra w przewadze – zamknęli rywali na ich tercji i po rozegraniu krążka przez Da Costę i Parzyszka, otrzymał go Kotlorz i pewnie strzelił.
Zagłębie nie rezygnowało i już na początku ostatniej odsłony przyjezdni zmniejszyli startę. Minuta i 13 sekund wystarczyło gościom, by na tablicy pojawił się wynik 3:1, a gola zdobył Dołęga. I znów przewaga tyszan, okraszona wieloma sytuacjami i strzałami, nie dała bramkowego efektu. Także w ostatniej minucie, kiedy Wanacki strzelił obok pustej bramki.
GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec 3:1 (2:0, 1:0, 0:1).
Bramki:
1:0 Woźnica – Bagiński (04:32)
2:0 Da Costa (11:54)
3:0 Kotlorz – Parzyszek – Da Costa (36:12) 5/4
3:1 Dołęga – Zdeněk (41:13) Kary: 6 – 8 min.
GKS Tychy: Sobecki – Csorich, Wanacki; Woźnica, Pasiut, Bagiński – Sokół, Kotlorz; Da Costa, Parzyszek, M. Kozłowski – Ciura, Majkowski; Galant, Simicek, Witecki – Bobcek, Mejka; Przygodzki, Sośnierz, T. Kozłowski.

