We wtorek, 31 stycznia hokeiści GKS Tychy przegrali na wyjeździe z Comarch Cracovią Kraków 2:1. O wyniku spotkania zdecydowała dobra gra taktyczna gospodarzy.
Krakowianie od początku spotkania postawili na żelazną defensywę i kontry, które szybko przyniosły powodzenie. Już w 1. minucie Patrick Prokop zaskoczył Arkadiusza Sobeckiego celnym strzałem z niebieskiej. Gospodarze konsekwentnie grali wysokim pressingiem, co przeszkodziło tyszanom w konstruowaniu groźnych akcji. W 10. minucie Aron Chmielewskim wykorzystał złe ustawienie tyskich obrońców i w sytuacji sam na sam pokonał Arkadiusza Sobeckiego. Był to decydujący moment tego meczu.
Resztę spotkania podopieczni trenera Rohacka spędzili na rozbijaniu ataków GKS. Tyszanie „walili głową w mur”, który udało się skruszyć tylko raz. W 38. minucie Teddy Da Costa wygrał wznowienie w tercji obronnej „Pasów” i podał do Łukasza Sokoła, który huknął z niebieskiej. Niestety była to jedyna sytuacja, w której Ondrej Raszka dał się zaskoczyć.
Dzisiejsza kolejka przyniosła przetasowanie na szczycie tabeli PLH. GKS Tychy zajmuje obecnie piąte miejsce tuż za JKH GKS Jastrzębie, które również ma sześćdziesiąt sześć punktów, ale znajduje się wyżej dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań. Dwa punkty więcej na swoim koncie zgromadziła Aksam Unia Oświęcim, a na drugiej pozycji znajduje się Comarch Cracovia Kraków z dorobkiem sześćdziesięciu dziewięciu punktów. Liderem pozostaje Ciarko PBS Bank Sanok.
Comarch Cracovia – GKS Tychy 2:1 (2:0, 0:1, 0:0)
Bramki:
1:0 P. Prokop – A. Chmielewski (00:58)
2:0 A. Chmielewski – N. Besch – R. Martynowski (09:29)
2:1 Ł. Sokół – T. Da Costa (37:29)
Kary: 6 – 12 min.
GKS Tychy: Sobecki – Csorich, Bobcek; Bagiński (2), Simicek (4), Woźnica – Kotlorz, Sokół; Pasiut, Parzyszek, Da Costa (4) – Majkowski, Ciura; Witecki, Galant (2), T. Kozłowski – Mejka, Wanacki; M. Kozłowski, Sośnierz, Przygodzki
Comarch Cracovia: Raszka – Wajda, Besch; Laszkiewicz, Słaboń, Sarnik – Prokop (2), Wilczek; Chmielewski (2), Dvorak, Martynowski (2) – Kowalówka, Witowski; Piotrowski, Biela, Kosidło – Sznotala, Dulęba; Lenius, Biela, Horowski
Krakowianie od początku spotkania postawili na żelazną defensywę i kontry, które szybko przyniosły powodzenie. Już w 1. minucie Patrick Prokop zaskoczył Arkadiusza Sobeckiego celnym strzałem z niebieskiej. Gospodarze konsekwentnie grali wysokim pressingiem, co przeszkodziło tyszanom w konstruowaniu groźnych akcji. W 10. minucie Aron Chmielewskim wykorzystał złe ustawienie tyskich obrońców i w sytuacji sam na sam pokonał Arkadiusza Sobeckiego. Był to decydujący moment tego meczu.
Resztę spotkania podopieczni trenera Rohacka spędzili na rozbijaniu ataków GKS. Tyszanie „walili głową w mur”, który udało się skruszyć tylko raz. W 38. minucie Teddy Da Costa wygrał wznowienie w tercji obronnej „Pasów” i podał do Łukasza Sokoła, który huknął z niebieskiej. Niestety była to jedyna sytuacja, w której Ondrej Raszka dał się zaskoczyć.
Dzisiejsza kolejka przyniosła przetasowanie na szczycie tabeli PLH. GKS Tychy zajmuje obecnie piąte miejsce tuż za JKH GKS Jastrzębie, które również ma sześćdziesiąt sześć punktów, ale znajduje się wyżej dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań. Dwa punkty więcej na swoim koncie zgromadziła Aksam Unia Oświęcim, a na drugiej pozycji znajduje się Comarch Cracovia Kraków z dorobkiem sześćdziesięciu dziewięciu punktów. Liderem pozostaje Ciarko PBS Bank Sanok.
Comarch Cracovia – GKS Tychy 2:1 (2:0, 0:1, 0:0)
Bramki:
1:0 P. Prokop – A. Chmielewski (00:58)
2:0 A. Chmielewski – N. Besch – R. Martynowski (09:29)
2:1 Ł. Sokół – T. Da Costa (37:29)
Kary: 6 – 12 min.
GKS Tychy: Sobecki – Csorich, Bobcek; Bagiński (2), Simicek (4), Woźnica – Kotlorz, Sokół; Pasiut, Parzyszek, Da Costa (4) – Majkowski, Ciura; Witecki, Galant (2), T. Kozłowski – Mejka, Wanacki; M. Kozłowski, Sośnierz, Przygodzki
Comarch Cracovia: Raszka – Wajda, Besch; Laszkiewicz, Słaboń, Sarnik – Prokop (2), Wilczek; Chmielewski (2), Dvorak, Martynowski (2) – Kowalówka, Witowski; Piotrowski, Biela, Kosidło – Sznotala, Dulęba; Lenius, Biela, Horowski

