Tyszanie protestowali

0
167
Dzisiaj, w całej Polsce kierowcy zorganizowali protest przeciwko wysokim cenom paliw. Samochody poruszały się z minimalną prędkością po drogach szybkiego ruchu i autostradach. Do akcji dołączyli się także kierowcy z Tychów.
Ceny paliw są zdecydowanie za wysokie. Kiedy tylko zobaczyłem ile miast dołącza do protestu, postanowiłem spróbować zorganizować demonstrację w Tychach – mówi Kamil Sławiński, jeden z tyskich organizatorów. – Na facebook’u założyłem stronę i zaprosiłem do udziału ponad tysiąc osób. Zgłosiło się ponad 300 – dodaje.
W Tychach zorganizowano dwa protesty. W pierwszym, uczestnicy spotkali się w samo południe na parkingu obok hotelu Piramida w Paprocanach. Stamtąd wyruszyli z prędkością 30 km/h, na drogę szybkiego ruchu (DK86) w kierunku Katowic. Uczestnicy drugiego protestu, którzy wyjechali o godzinie 12 z parkingu TESCO (ul. Towarowa), blokowali ruch w kierunku Dąbrowy Górniczej (droga S1).
Kierowcy powolną jazdą, która utrudniała ruch na głównych drogach kraju, chcieli wymusić na rządzie obniżkę cen paliwa. Każdy kierowca biorący udział w akcji zapoznał się z regulaminem protestu, który określał m.in. zasady wyprzedzenia i przepuszczania kierowców nie uczestniczących w akcji. Na parkingach, gdzie zorganizowano zbiórki kierowców pojawiła się tyska policja, która czuwała nad bezpieczeństwem przeprowadzanej przez tyszan demonstracji. W obu protestach wzięło udział około sto samochodów. Do tyszan dołączyli także kierowcy z Bierunia, Lędzin i Mikołowa. Na drogach tworzyły się kilkukilometrowe korki.
Fot. E. Madej