Do końca sezonu regularnego pozostało zaledwie osiem spotkań, a ścisk na szczycie tabeli PLH jest niebywały. W niedzielę, 29 stycznia hokeiści GKS Tychy podejmą na własnej tafli Nestę Karawela Toruń.
Po meczu w Oświęcimiu trener Wojciech Matczak był w bardzo dobrym nastroju. Poza wygraną cieszył go fakt, że w zespole panuje coraz lepsza atmosfera, co widać na tafli. Tyski szkoleniowiec ma bardzo udany start, a jego odważne decyzje przynoszą skutek. Zestawienie w drugim ataku trzech centrów- Adriana Parzyszka, Teddego Da Costy i Grzegorza Pasiuta okazało się strzałem w dziesiątkę. Jeżeli dodamy do tego rozdzielenie braci Kozłowskich, otrzymamy receptę na skuteczną grę tyskiej drużyny.
Coraz lepiej grający GKS Tychy jutro zmierzy się z Nestą Karwale Toruń, która zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli PLH. W poprzedniej kolejce torunianie postraszyli na własnej tafli lidera z Sanoka, ale ostateczni przegrali 4:7. Tyszanie muszą być skoncentrowani na sto procent, ponieważ w tej części sezonu nie mogą przytrafić im się wpadki.
Początek spotkania o godzinie 17. Wejściówki w cenie 12 złotych bilet normalny, 8 złotych bilet ulgowy (kobiety, 3+ Liczna Rodzina, uczniowie, studenci dzienni, emeryci, renciści) oraz 18 złotych bilet rodzinny.

