GKS gromi kolejnego rywala

0
59
Przygotowujący się do rundy wiosennej piłkarze GKS Tychy rozgromili kolejnego rywala, wygrywając z Unią Bieruń Stary 6:0.
Tyszanie dominowali od początku spotkania, a jeszcze większej pewności siebie nabrali po szybkim strzeleniu goli. Już w 9. min. Remigiusz Malicki otworzył wynik meczu, kilka minut później ten sam zawodnik podwyższył na 2:0, pewnie wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Damianie Szczęsnym. W spotkaniu z Unią bardzo aktywny był Małkowski, który w 30. min. gry wpisał się na listę strzelców. Swoje okazje mieli też Damian Szczęsny, który uderzał zbyt lekko, albo niecelnie oraz Maciej Mańka – jego strzał wślizgiem minimalnie minął bramkę gości.
Po przerwie tyszanie zdobyli kolejne trzy gole. Najpierw Rafał Waksmundzki wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Unii, a rywala dobił Marcin Folc, który zdobył piątą i szóstą bramkę dla podopiecznych Piotra Mandrysza. Tyszanie tym samym drugi raz z rzędu zaaplikowali rywalom sześć goli, nie tracąc przy tym żadnego.
– W spotkaniu z Unią mniej podobała mi się gra w drugiej połowie. Na boisku było widać sporo przypadkowości, nie graliśmy też blisko siebie. Stąd ocena drugiej części jest inna, niż pierwszej – powiedział po meczu Piotr Mandrysz.
GKS Tychy – Unia Bieruń Stary 6:0 (3:0). Bramki: Malicki 2 (9. i 13. – k.), Małkowski (33.), Waksmundzki (52.), Folc (58. i 73.).
GKS: I połowa: Struski – Mańka, Kopczyk, Balul, Łączek – Małkowski, Feruga Kupczak, Wawoczny, Szczęsny – Malicki.
II połowa: Igaz – Odrobiński, Pęczak, Masternak, Lesik – Waksmundzki, Czupryna, Babiarz, Bizacki – Sobczak, Folc.
Na zdjęciu Maciej Mańka .
Fot. Łukasz Sobala