Hokeiści GKS Tychy nadal walczą o awans do czołowej czwórki. We wtorek, 24 stycznia tyszanie zmierzą się na własnej tafli z GKS JKH Jastrzębie.
Sytuacja w tabeli PLH jest bardzo wyrównana. Tyszanie, którzy zajmują obecnie piątą lokatę, tracą zaledwie dwa punkty do czwartej Aksam Unii Oświęcim i cztery do GKS JKH Jastrzębie. Jak widać każdy punkt jest teraz ważny, ponieważ w tym sezonie o medale zagrają tylko cztery pierwsze zespoły.
Najbliższy rywal GKS Tychy spisuję się w tym sezonie nadspodziewanie dobrze. Co więcej jastrzębianie mają patent na drużynę, która od niedawna prowadzona jest przez Wojciecha Matczaka – z czterech spotkań wygrali aż trzy. Tym razem goście przyjadą do Tychów bez swojego najlepszego zawodnika Richarda Krala, który zmaga się z kontuzją kolana.
Tyszanie muszą wykorzystać osłabienie rywala i przed swoją publicznością udowodnić, że zasługują na wyższe miejsce. Skład drużyny jest niemal optymalny. Po powrocie Łukasza Sokoła obrona wystąpi w najsilniejszym zestawieniu, a w ataku zabraknie jedynie Grzegorza Pasiuta.
Początek spotkania na tyskim lodowisku o godzinie 18. Wejściówki w cenie 12 złotych bilet normalny, 8 złotych bilet ulgowy (kobiety, 3+ Liczna Rodzina, uczniowie, studenci dzienni, emeryci, renciści) oraz 18 złotych bilet rodzinny.

