Moją pasją są góry

0
441
Na placu Baczyńskiego stanęła wystawa zatytułowana „Bezpiecznie w górach”, która powstała z inicjatywy Fundacji Lawina, a współautorem jest Jacek Jawień, tyski himalaista i ratownik GOPR. – Górami zafascynowałem się, kiedy miałem 16 lat. Najpierw były Tatry zimą, później Tatry latem. Następnie skałki i Himalaje. Od tamtej pory całe moje życie było związane z górami w różnej formie, bo były wyprawy, różnego rodzaju trekkingi, a później GOPR – mówi Jawień.
Wystawa ku przestrodze
32 plansze, które pojawiły się na placu Baczyńskiego, informują o czyhających zimą w górach zagrożeniach i sposobach uchronienia się przed nimi. Na wystawie nie zabrakło zdjęć ukazujących pamiętną lawinę z 2003 roku, w której zginęli tyscy licealiści. Organizatorem i pomysłodawcą wystawy jest Fundacja Lawina. – Organizatorzy zwrócili się do mnie z prośbą o materiały do wystawy. Później ta współpraca ewoluowała i wspólnie postanowiliśmy, że wystawę poświęcimy bezpieczeństwu w górach zimą. A drugim celem było pokazanie naszych tyskich środowisk wspinaczkowych – przyznaje Jawień. – To jest pierwsza taka edukacyjna ekspozycja. W miastach nie spotyka się raczej wystaw czy imprez poświęconych bezpieczeństwu w górach. Dzięki współpracy z działem graficznym Agory SA, udało się stworzyć profesjonalną wystawę, za co jesteśmy niezwykle wdzięczni – dodaje.
Zobaczą inni
Ekspozycję „Bezpiecznie w górach” można oglądać w Tychach do 28 stycznia, czyli do 9. rocznicy tragicznej wyprawy licealistów na Rysy. Później stanie na festiwalu górskim Wondół Challenge w Gliwicach 17 lutego i w Szczyrku 18-19 lutego br., którego organizatorem jest także Jacek Jawień. – Być może wystawa zostanie także pokazana w śląskich centrach handlowych. Docelowo chcielibyśmy, aby pojawiła się w schroniskach górskich – przyznaje współautor ekspozycji.
Przygotowanie i szczęście
Większość wypadków, które dzieją się w górach są spowodowane przez człowieka tylko i wyłącznie. Ludzie idąc w góry popełniają wiele błędów już przy samym przygotowaniu wyprawy. Zdarza się, że nie mają ze sobą mapy i planu, jak ma wyglądać ich wędrówka, są nieodpowiednio ubrani. Popełniane są błędy taktyczne, jak na przykład wejście na tereny zagrożone lawinami – mówi Jacek Jawień. – Przeżyłem wiele niebezpiecznych sytuacji w górach. Muszę przyznać, że na początku miałem wiele szczęścia, później więcej rozwagi i przede wszystkim wiedzy. Ale prawdą jest też, że jak się nie ma szczęścia, to też wiedza nie pomoże – przyznaje tyski himalaista. Zarówno wyprawy w góry wysokie, jak i niskie niosą za sobą ryzyko. Edukacja społeczeństwa i szkolenia są więc w tym zakresie niezbędne – przekonuje.
Fot. E. Madej