Po Unii czas na Polonię

0
3

Atomówki GKS Tychy czeka trudny mecz wyjazdowy. Jutro (sobota, 04.11.) tyszanki udadzą się do Bytomia na starcie z tamtejszą Polonią.
W poprzedni weekend zespół Dariusza Garbocza i Beniamina Sławińskiego rozegrał dwa doskonałe spotkania. Tyszanki dwukrotnie pokonały UKHK Unię Oświęcim – w sobotę u siebie, a w niedzielę na wyjeździe.
Sobotnie starcie poprzedzone było minutą ciszy upamiętniającą zmarłego byłego trenera Atomówek – Adama Worwy. Gospodynie od początku ruszyły do ataków, a na gola trzeba było czekać tylko trzy minuty. Wówczas w zamieszaniu podbramkowym Katarzyna Frąckowiak wepchnęła krążek do bramki. W 9 min. było już 2:0, a gola po indywidualnej akcji zdobyła Pamela Cieślewicz. Co ciekawe, oba trafienia Atomówki zdobyły grając w osłabieniu.
Tyszanki jeszcze trzykrotnie pokonały bramkarkę rywalek, a na listę strzelczyń wpisały się Nicola Sosnowska, Agnieszka Dziedzioch i Paulina Sztyper. Rywalki zdołały tylko raz pokonać Małgorzatę Burdę-Krokosz. W drugiej tercji tempo gry nieco spadło, a gospodynie grały spokojnie, utrzymując prowadzenie. W 23 min. gola zdobyła Sylwia Łaskawska, a w 31 min. Frąckowiak. Rywalki również zdobyły dwie bramki. Na więcej zawodniczek Unii już nie było stać, a w trzeciej części trwał popis Atomówek, które dorzuciły jeszcze dwa trafienia. Tym razem autorstwa Dziedzioch i Alicji Kopciary.
Atomówki GKS Tychy – UKHK Unia Oświęcim 9:3 (5:1, 2:2, 2:0). Bramki: Frąckowiak (3′, 31′), Cieślewicz (9′), Sosnowska (14′), Dziedzioch (16′, 49′), Sztyper (20′), Łaskawska (23′), Kopciara (43′).
Atomówki GKS: Burda-Krokosz, Harańczyk (od 36 min.) – Sztyper, Musioł, Frąckowiak, Dziedzioch, Łaskawska – Garbocz, Marczyk, Sosnowska, Cieślewicz, Kopciara – Kędra, Górska, Frankowska.

W niedzielę tak łatwo Atomówki już nie wygrały, ale na lodzie w Oświęcimiu zawsze się grało bardzo trudno. Pierwsza tercja była bardzo wyrównana, ale gole w niej nie padły.
W drugiej tercji tyszankom grało się już lepiej, a w 28 min. zdobyły gola. Po akcji Frąckowiak krążek do bramki skierowała Łaskawska. W 36 min. asystentka sama wpisała się na listę strzelców podwyższając prowadzenie. W końcówce oświęcimianki wykorzystały okres gry w podwójnej przewadze i strzeliły kontaktowego gola. Tyszanki mogły jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale Cieślewicz wykonując rzut karny trafiła piłką w słupek.
Trzecią tercję lepiej rozpoczęły gospodynie, które doprowadziły do wyrównania. Dziedzioch szybko jednak wyprowadziła swój zespół na prowadzenie, a chwilę później Kopciara ustaliła wynik na 4:2 dla Atomówek GKS Tychy. Tyszanki wygrały zasłużenie, choć wynik mógł być zdecydowanie wyższy.
UKHK Unia Oświęcim – Atomówki GKS Tychy 2:4 (0:0, 1:2, 1:2). Bramki: Łaskawska (28′), Frąckowiak (36′), Dziedzioch (46′), Kopciara (47′).
Atomówki GKS: Burda-Krokosz, Harańczyk (ng) – Sztyper, Musioł, Frąckowiak, Dziedzioch, Łaskawska – Garbocz, Marczyk, Sosnowska, Cieślewicz, Kopciara – Kędra, Górska, Frankowska.

W sobotę, 4 listopada tyszanki zagrają w Bytomiu z tamtejszą Polonią. Początek gry o godz. 18.00.