Sport Puchar Kontynentalny: Do Rygi bez Kolanosa

Opublikowano 17 października, 2017 | przez Leszek Sobieraj

0

Puchar Kontynentalny: Do Rygi bez Kolanosa

Zbliża się czas poważnej próby dla hokeistów GKS Tychy – w najbliższy weekend zespół Andreja Gusowa zagra w ćwierćfinałowym turnieju Pucharu Kontynentalnego w Rydze. O awans do półfinału w Danii GKS walczył będzie z gospodarzami imprezy – HK Kurbads, Narva PSK (Estonia) oraz HC Donbass (Ukraina).

REKLAMA

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener Andrej Gusow powiedział, iż jest zadowolony z pracy, jaką ostatnio wykonali hokeiści.

- Wygospodarowaliśmy trochę czasu na dodatkowe zajęcia, w tym taktyczne oraz na siłowni i mogę powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, by zespół był odpowiednio przygotowany do turnieju w Rydze. Jedziemy w prawie optymalnym składzie, niemal wszyscy są zdrowi…

Na pytanie co znaczy „prawie” i „niemal” trener stwierdził, że jeden z zawodników poddany został dzisiaj badaniom. Nie chciał jednak powiedzieć o kogo chodzi – taka informacja miała być podana po godz. 17.  I rzeczywiście, na stronie GKS zamieszczono wpis: „Pod znakiem zapytania stał także wyjazd Michaela Cichego, jednak dzisiejsze badania nie wykazały przeciwskazań do gry napastnika”.

Trener dodał także, że na turnieju nie zagra Kris Kolanos, bowiem tuż przed przylotem do Polski nabawił się kontuzji podczas treningu.

- Po przyjeździe do Tychów, wziął udział w treningu, ale zjechał z lodu. Był na badaniach, nic poważnego nie stwierdzono, jednak z bólem nie da się trenować. Dzisiaj trudno powiedzieć, jak długo ta dolegliwość może potrwać.

Zdaniem trener Gusowa, w tej edycji Pucharu Kontynentalnego tyszanie mają w pierwszej rundzie silniejszych rywali niż poprzednio.

- Drużyny z państw byłego ZSRR reprezentują znaną na świecie szkołę hokeja – silna jest ekipa z Ukrainy, reprezentacja Łotwy gra Elicie światowego hokeja. W sumie jednak niewiele wiemy o naszych rywalach, bo choć grałem z tymi zespołami jako zawodnik i jako trener, było to kilka lat temu. Z Ukrainy ciężko o materiały filmowe, o Estończykach wiem tylko tyle, że pracuje tam dobry trener z Białorusi, a zespół gra nowoczesny, szybki hokej. Z kolei łotewska drużyna ma w kadrze hokeistów, którzy występowali w KHL, jednego gracza z NHL i grupę młodych zawodników. Oglądałem jedynie skróty, bramki, ale to niewiele…

- Zadanie jest łatwe i trudne zarazem, bo cel, jaki stawiamy przed drużyny, to przyjechać, zobaczyć i zwyciężyć – stwierdził Grzegorz Bednarski, prezes Tyskiego Sportu. – Liczymy na awans do drugiej rundy, na to, że te kilka miesięcy wspólnej pracy trenera z zawodnikami zaowocuje satysfakcjonującym wszystkich wynikiem.

Drużyna wyjeżdża do Rygi autokarem jutro o godz. 4, na miejscu będzie ok. godz. 21. Naszych hokeistów dopingować będzie grupa kibiców z Tychów, działacze GKS oceniają się, że do Rygi jedzie ok 200 osób.

- Już w lipcu miałem telefon z Białorusi, że przyjedzie także grupa kibiców, by dopingować naszą drużynę – dodał trener Gusow.

Oto terminarzyk zawodów (godziny meczów według czasu na Łotwie tj. +1h): 20.10 HC Donbass – PSK Narva (15.30) i HK Kurbads – GKS Tychy (19.30), 21.10 GKS Tychy – PSK Narva (14) i HC Donbass – HK Kurbads (18), 22.10 GKS Tychy – HC Donbass (14) i PSK Narva – HK Kurbads (18).

Zdjęcie: Leszek Sobieraj

Podziel się informacją!



Back to Top ↑