Pech dosięgnął hokeistów

0
1

PHL nie ma już w swoich szeregach niepokonanej drużyny. Ostatni bastion – GKS Tychy, przegrał przed własną publicznością po rzutach karnych z MH Automatyką 2014 Gdańsk 1:2.
Tyszanie byli zdecydowanym faworytem potyczki, ale „piątek 13-ego” nie był dla nich szczęśliwy. GKS Tychy przegrał pierwszy raz w sezonie, a przyczynił się do tego były gracz tyszan – Josef Vitek. Tyszanie od początku nie grali tak, jak do tego przyzwyczaili swoich fanów. Dużo niedokładności i wysoka nieskuteczność nie pomagały w zdobyciu gola. Nawet rzut karny wykonywany przez Mateusza Bepierszcza nie przyniósł gola. Ten padł dopiero w 38. min. kiedy to Alex Szczechura otworzył wynik spotkania.
W grze obu ekip jednak dominował chaos. Podobnie było w trzeciej tercji, w której goście doprowadzili do wyrównania. W 45. min. gola zdobył ex-tyszanin – Jan Steber. Po stracie bramki gospodarze zaczęli grać dużo lepiej i odważniej, ale to nie wystarczyło by przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść.
Nawet pięciominutowa dogrywka nie wyłoniła zwycięzcy, więc zawodnicy musieli wykonywać rzuty karne. Nieomylni byli Kamil Kalinowski i Josef Vitek, a w siódmej serii Petr Podola wykonał zwycięski rzut karny.
Tyszanie przegrali pierwszy raz w tym sezonie. Na tydzień przed rozgrywkami o Puchar Kontynentalny porażka z gdańszczanami była jak kubeł zimnej wody.
GKS Tychy – MH Automatyka 2014 Gdańsk 1:2 (0:0, 1:0, 0:1, 0:0, 2:3)
1 : 0 Alex Szczechura – Filip Komorski – Bartłomiej Jeziorski (37:33) 5/4
1 : 1 Jan Steber – Josef Vitek (44:50) 5/4
1 : 2 Petr Polodna decydujący rzut karny
GKS Tychy: Lewartowski (Murray) – Pociecha, Ciura; Witecki, Kalinowski, Bepierszcz – Bryk, Kotlorz; Gościński, Rzeszutko, Bagiński – Gazda, Kaznadzei; Guzik, Cichy, Szczechura – Górny, Kolarz; Jeziorski, Komorski, Kogut.
Foto: ARC