Sport Koszykarze GKS poza czwórką półfinalistów

Opublikowano 25 kwietnia, 2017 | przez Leszek Sobieraj

0

Koszykarze GKS poza czwórką półfinalistów

Po zakończeniu trzeciej kwarty niedzielnego meczu GKS Tychy prowadził ze Spójnią Stargard 69:61 i gdyby utrzymał przewagę, mielibyśmy piąty mecz w środę. Ale ostatnią kwartę tyszanie przegrali 14:26 i prysły nadzieje na półfinał. Spójnia dwa razy wykorzystała atut własnego parkietu i znalazła się wśród czterech najlepszych drużyn pierwszej ligi.

REKLAMA

Przypomnijmy, iż przed dwoma tygodniami w Tychach drużyny podzieliły się punktami. W pierwszym meczu GKS przegrał 82:87, ale w drugim rozgromił rywala 99:51. W play off było 1:1 i na dwa mecze tyszanie wyjechali do Stargardu.

W sobotnim spotkaniu podopieczni Tomasza Jagiełki doznali jednak drugiej porażki, przegrywając 72:84. Zaczęło się dobrze, bo GKS prowadził 12:2, z których 7 zdobył Hubert Mazur. Ten impet początkowo zaskoczył gospodarzy, jednak szybko opanowali nerwy i już w pierwszej kwarcie częściowo nadrobili straty. Ostro wzięli się do pracy w drugiej odsłonie.

- Niestety, tę kwartę przespaliśmy drugą kwartę. Oddaliśmy inicjatywę w ataku gospodarzom i to zdecydowanie ustawiło mecz – powiedział trener Jagiełka. – Błędne decyzje w ataku oraz brak realizowania założeń w defensywie spowodowały, że Spójnia złapała swój rytm. Rozkręciła się i potem brakło nam siły, żeby nadgonić.

Po dwóch kwartach Spójnia prowadziła 47:34 i choć tyszanie wychodzili już nie z takich opresji, tym razem zryw nie nastąpił. Druga połowa była w zasadzie „na remis”…

X Spójnia Stargard – GKS Tychy 84:72 (18:21, 29:13, 19:20, 18:18)

GKS Tychy - Mazur 13, Zub 12 (2 za 3), Basiński 12 (1), Piechowicz 12, Kowalewski 11 (1), Barycz 9 (1), Deja 2, Zawadzki 1.

Wynik 2:1 w play off niczego rzecz jasna nie przesądza (gra toczy się do 3 wygranych), jednak po sobocie bliżej półfinału znalazła się Spójnia. Zdając sobie z tego sprawę tyszanie mocno wzięli się do pracy. Co prawda gospodarze objęli 4-punktowe prowadzenie (12:8), jednak potem do głosu doszli koszykarze GKS. Atutem tyszan była wysoka skuteczność i dobra dyspozycja Marcina Kowalewskiego (23 pkt), wspieranego przez Marka Piechowicza, Tomasza Deję i Radosława Basińskiego. Do przerwy GKS prowadził 51:38. Początek trzeciej kwarty nie zapowiadał problemów – na 2 i pół minuty przed końcem tej odsłony GKS prowadził 69:53, ale potem stało się coś nieoczekiwanego – tyszanie do końca tej kwarty oraz do 3 min. czwartej nie zdobyli punktu. Dziwna niemoc sprawiła, że ten fragment meczu Spójnia wygrała 22:1 – od stanu 69:53 dla Tychów do 75:70 dla Spójni! Tyszanie do końca próbowali przechylić szalę na swoją stronę – objęli prowadzenie 83:82, ale dwie ostatnie akcje gospodarze zakończyli zdobyczami punktowymi.

GKS zakończył sezon na ćwierćfinale i ostatecznie zajmie piąte miejsce. W półfinale zagrają: Max Elektro Sokół Łańcut – GTK Gliwice i Spójnia Stargard – Legia Warszawa.

X Spójnia Stargard - GKS Tychy 87:83 (22:27, 16:24, 23:18, 26:14).

GKS: Kowalewski 23 (2 za 3), Piechowicz 15, Deja 11 (1), Basiński 10 (2), Mazur 5 oraz Barycz 7 (2), Zub 7 (1), Bzdyra 5 (1).

Foto: ARC

Podziel się informacją!



Back to Top ↑